Re: Jakie auto najbezpieczniejsze na zimę?

> Chodzi ci o to, że na płaszczyźnie sprzętu składka zależy przede wszystkim od p

> ojemności silnika (czyli 3 litrowe Volvo AWD z mega elektroniką ma droższe oc,

> niż 110 konne 1.4 FWD) ?

To chyba bardziej skomplikowane.

Moj pojazd ma blisko 200 KM i zasadniczo tylny naped. Place jednak zaledwie 600 zl OC z uwagi na permanentna bezszkodowosc oraz fakt, ze te 200 KM podlaczone jest do ciezkiego pick-upa, a nie lekkiej osobowki z tzw. sportowym sznytem. Moj stetryczaly wiek rowniez ma wplyw na wysokosc skladki. Zadawali rowniez pytanie o to czy mam dzieci i czy woze je autem.

O pojemnosc silnika, owszem, pytali. A wynosi ona 4,3 litra.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Zgadzam sie w 100%.

Problem polega na tym, ze tzw. rozwiazania rozumne sa obce decydentom

z samej zasady.

Decydent podejmie decyzje, ktora ze zbiorem decyzji rozumnych – nic nie ma wspolnego.

Re: Nowe zasady zdawania od 19.01.2013?

Z tego co ja wiem, to zdana „stara” teoria jest ważna 6 miesięcy i termin 19 stycznia jej nie kasuje. Natomiast po upływie tych 6 miesięcy ważności zdanej teorii trzeba będzie już zdawać nowe testy – to że się uczyłaś starych nie ma znaczenia. W końcu każdy by mógł tak powiedzieć, że się uczył starych i chce zdawać stare! Lol! I wtedy zmiany byłyby martwe! 🙂 Ale teoria jako taka się nie zmienia, bo przepisy się nie zmieniają. Tylko zaliczenie testu będzie znacznie trudniejsze, bo będzie więcej pytań, a mniej czasu na odpowiedzi. Ale z drugiej strony, to obecna teoria jest tak banalna, że aby jej nie zdać, to moim zdaniem trzeba mieć pusto w głowie, lub ewentualnie mieć tzw. zły dzień z totalnym zaćmieniem umysłu. 🙂

Pozdrawiam

Krzysiek

Re: Wlasnie na tym polega tzw. "szkopul".

> No więc przepisy mówią, że jeśli w kierunku, w którym jedziesz, jest droga dla

> rowerów oznaczona znakiem C13, to masz obowiązek z niej skorzystać.

C13, a nie C13/COS TAM, co calkowicie zmienia charakter drogi. No ale my tu nie o tym…

> Jeśli jest znak z tabliczką, to rowerzyście wolno jechać po tym chodniku.

> Więc nie jest to to samo.

PRzeciez tabliczka mowi, ze mam sie znakiem nie interesowac !

Szczegóły najnowszego raportu IIHS

Volvo S60 otrzymało ogólną ocenę “dobrą” i okazał się jednym z zaledwie dwóch testowanych modeli, które osiągnęły taki wynik. Oto skrócone podsumowanie wyników testu:

• Acura TL (niedostępna w Polsce) i Volvo S60 zasłużyły na ocenę „dobrą”, podczas gdy Infiniti G na „dostateczną”. Acura TSX, BMW serii 3, Lincoln MKZ i Volkswagen CC otrzymały notę „mierną”, natomiast Mercedes C, Lexus IS 250/350, Audi A4 i Lexus ES 350 „niedostateczną”. Wszystkie testowane samochody to modele roku 2012.

• Konstrukcja Volvo S60 okazała się najlepsza. Kabina pasażerska uległa skróceniu zaledwie o kilka cali i wyglądała w zasadzie identycznie jak po typowym tzw. teście offsetowym (przy uderzeniu 40% szerokości auta). Wzmocnione górne podłużnice oraz stalowy krzyżak poniżej deski rozdzielczej uchroniły klatkę bezpieczeństwa przed odkształceniem. Volvo już od końca lat 80. przeprowadza podobne testy zderzeniowe, uwzględniając ich wyniki przy opracowywaniu nowych modeli.

• W przypadku Lexusa IS, przestrzeń wokół kierowcy została po zderzeniu znacznie ograniczona. Przedni słupek uległ wygięciu, podłoga pod stopami kierowcy została wciśnięta do kabiny przez cofające się lewe przednie koło. Stopy manekina zostały uwięzione w elementach konstrukcji. W Volvo S60 wyglądało to zupełnie inaczej – kabina dobrze zniosła zderzenie, przesunięcia były minimalne. Pomiary wykazały, że fragmenty konstrukcji wbiły się do kabiny Lexusa nawet dziesięciokrotnie dalej niż w przypadku Volvo.



Przedstawiciel Volvo na Forum

Mycie samochodu bez zarysowań -myjnie bezdotykowe

Podstawowe atuty systemu to:

*doskonały efekt mycia – technologa mikroproszkowa w połączeniu z zdemineralizowaną wodą;

*niski koszt – sam myjesz, oszczędzając tym samym pieniądze;

*oszczędzasz czas – wiele stanowisk sprawia, że nit nie musi czekać;

*połysk bez rys – brak szczotki eliminuje możliwość porysowania lakieru.

Bezdotykowe myjnie Agapit to innowacyjny bezdotykowy system mycia pojazdów oparty na technologii mikroproszkowej EHRLE.

Programy mycia:

Program 1 – w czasie tego cyklu mycia woda zostaje zmiękczona i podgrzana do temperatury 60 stopni, a następnie zmieszana z proszkiem z tzw. mikrogranulkami. Mieszania wody, proszku i mikrogranulek pod wysokim ciśnieniem kierowana jest na mytą powierzchnię karoserii samochodu. Połączenie działania chemicznego, mechanicznego z temperaturą i wysokim ciśnieniem daje doskonały efekt mycia „bez zarysowań”, bardzo przyjazny dla użytkownika.

Program 2 – po umyciu proszkiem następuje spłukanie pojazdu wodą z sieci. Pod wysokim ciśnieniem zimna woda spłukuje roztwór chemiczny i zanieczyszczenia powstałe po programie 1.

Program 3 – w tym programie woda zmiękczona i podgrzana, zmieszana zostaje z woskiem – polimerem. Polimer na gorąco przywiera i bardzo dobrze zabezpiecza karoserię nadając jej połysk. Powstała powłoka powoduje natychmiastowy efekt połyskliwości, a jednocześnie utrudnia ponowne brudzenie pojazdu i ułatwia następne mycie. Woskowanie, zwłaszcza przedniej szyby samochodu jest nieodzowne w deszczowe dni. Nałożona warstwa ułatwia ściekanie wody, polepszając widoczność i komfort jazdy.

Program 4 – w tym programie mycia wytwarzana jest wodo zdemineralizowana w procesie odwróconej osmozy. Do wody zdemineralizowanej (pozbawionej jakichkolwiek domieszek, czy nawet śladowych ilości zanieczyszczeń) za pomocą precyzyjnego systemu dozowania dodany zostaje osuszacz – nabłyszczacz. Spłukanie wodą zdemineralizowaną z osuszaczem -nabłyszczaczem powoduje zaskakujący efekt połysku bez plam i zacieków. Karoseria samochodu jest czysta, błyszcząca i zabezpieczona przed agresywnym wpływem środowiska. Woda spływa z karoserii dzięki chemicznemu osuszaczowi.

Dowiedz się więcej na: myjnie.agapit.pl/

Re: Utrata wartości samochodów francuskich

Bulszit. Wymiana FAP na nowy w Peugeocie/Citroenie to koszt ok. 2500 zł, regeneracja – 1500 zł, jak ktoś jest bucem i chce puszczać bąki z rury, to może też usunąć FAP na stałe za ok. 1200 zł. Regeneracja turbiny to podobny koszt jak regeneracja FAP.

Twój kolega jest najwyraźniej średnio rozgarnięty. Pewnie kupił turbodiesla HDI z FAP – bo to tera takie modne – i nie zapoznał się z podstawami użytkowania takiego motoru: jeździł nim głównie po mieście i nie robił co jakiś czas tzw. wypalania filtra – więc biedna FAPina zdechła; po uruchomieniu silnika od razu ostro dodawał gazu, a po zatrzymaniu natychmiast gasił – więc turbo wyzionęło ducha. Zgadłem? A było sobie kupić benzynkę…

Jeżdżę Citroenem i to dość już starym (Xantią) właściwie bezproblemowo, przejechał bezawaryjnie np. kilka tysięcy kilometrów w upale po bezdrożach Ukrainy (bo drogami czasem ciężko to nazwać) i w żadnym momencie nie miałem obaw, że nie wrócę do domu. Silnik nie do zaje*ania, części niedrogie, naprawy również – warunkiem jest mieć dobry warsztat, gdzie znają się na rzeczy (i raczej nie ASO). Jestem na tyle zadowolony z samochodu, że najprawdopodobniej kolejnym samochodem będzie Citroen C5, choć rozważam też inne opcje.

Re: Co z Waszym ubezpieczeniem?

Akurat mam podobne „rozterki” o których pisze misiaczek.

Mam maksymalne zniżki, żadnych szkód i co roku płacę niecałe 2 tys. OC i AC w tzw. pełnym zakresie.

Płacę dłużej ale przykładowo przez 5 ostatnich lat uzbierało się 10 tys. zł. składek.

10 tys. poszło z mojej kieszeni.

Co dostałem w zamian? Na pewno jakiś spokój.

Jeżdżę przewidująco i ostrożnie, szkód nie mam, jedyne czego się boję to wtargnięcia zwierząt i kradzieży.

Mógłbym wykupić tzw. minicasco ale nie działa poza Polską.

I tu jest ten dylemat: bo nawet jeśli „coś” się wydarzy z mojej winy, to gdybym nie płacił tychh składek, swobodnie to naprawię i jeszcze zostanie grosz z tych potencjalnych 5 lat.

W tym roku jeszcze opłaciłem pełne AC i OC ale w przyszłym już raczej tego nie zrobię.

Wartość autka coraz mniejsza a ceny części na alle bardzo niskie.

Pies zdechł zostawiony w aucie

Bez żadnego komentarza ten artykuł? Pies to rzecz podobno…bez duszy. Hmmm? Kto ma psa wie, że zwierzę(nie-człowiek) potrafi współodczuwać i wykazywać sporo cech tzw. ludzkich. A może te cechy są zwierzęce jednak, a my myślimy,że one są ludzkie? Nigdy Wyrocznia nie postąpiłaby ze swoim psem tak jak ten człowiek powyżej.

Re: Prawo Jazdy Kraków- Gdzie tanio szybko i soli

Gość portalu: już kierowca napisał(a):

> Tanio oznacza solidnie i prawko za pierwszym razem.

>

> Wybrałem tanią szkołę, dzięki cenie jeździłem od razu 16 godzin więcej przed pi

> erwszym egzaminem za cenę podstawowego kursu w tzw. drogiej szkole.

> Pierwszy egzamin okazał się na szczęście ostatnim.

> Dzięki niskiej cenie mogłem od razu wyjeździć więcej i dzięki temu zdać.

Tak zgadzam się – Tanio oznacza solidnie i prawko za pierwszym razem.

Większość ludzi wybierając ośrodek szkolenia kierowców pierwsze zwraca uwagę na cenę

Na AutoQ.pl jest to ułatwione przy każdej szkole jest podana cena za kurs i za 1 godzinę .

Ja podalem tomkowi854

najbardziej aktualna tabele z czestotliwosciami kanalow CB i typem modulacji,

legalne z punktu widzenia prawa w United Kingdom.

Te standardy ustalaja tzw. miedzynarodowe ciala normalizacyjne”, ktore jednakze

nie sa w stanie przekonac pewnego uparciucha. Lata mi to.

Ale on „wie lepiej”, wiec nie mam zamiaru sie z nim meczyc.

W linku:

———

www.ofcom.org.uk/static/archive/ra/publication/ra_info/ra246/ra246.htm

mamy STWIERDZENIE:

*****************************************************************

Which modes of modulation may be used?

Only Frequency (FM) or Phase (PM) Modulation may be used. The use of Amplitude Modulation (AM) or Single Sideband (SSB) in the UK is strictly prohibited. However, the Agency is currently undertaking extensive compatibility studies following the publication of a European AM/SSB standard. This standard has not been adopted in the UK.

*****************************************************************

Tomek854 zachowuje sie jak uparty, przedszkolak i dalej cos bulgocze o AM.

Tym samym osmiesza sie.

Moglby to sobie sam znalezc, poniewaz podonbno zna jezyk.

Problem polega na tym, ze jest uparty jak osiol.

Re: Mogę tylko odpowiedzieć na swoim przykładzie

No widzisz…Ludzie tak narzekają na używane…ale nowe auta też się psują…i niestety naprawy są bardziej kosztowne…Poza tym ta utrata wartości…jeśli ktoś ma wysokie dochody i go stać to proszę bardzo…Wtedy może kupić nowe auto i się chwalić „świeżością”…ale z ekonomicznego punktu widzenia to się nie opłaca…tym bardziej że większość Polaków przy śmiesznie niskich zarobkach w naszym pięknym kraju rzędu 1500-2000 zł za mało zarabia … Nawet jeśli już ktoś odłoży te 40 tys.zł to woli za to kupić 3 – 4 letnie auto o klasę wyżej niż nowego tzw. golasa 😉

Ps. co do ofert na allegro i innych portalach to zazwyczaj sprzedają tam handlarze…Lepiej poszukać auta od prywatnego właściciela a nie z komisu…Prywatny właściciel jeździł tym autem i jest większa szansa że o nie dbał…a handlarz myśli tylko o tym jakby tu sprzedać i zarobić 😉

Stare powiedzonko.

Chodzi o tzw. „sciaganie majtek przez glowe” – tez „DA SIE”, czemu nie.

Pozostaje pytanie: PO CO to robic.

Niektorym, byc moze, sprawia to przyjemnosc.

Ok, sa rozne odchylenia.

Tak wiec znacznie lepszym rozwiazaniem jest takie projektowanie, ktore niekoniecznie musi

prowadzic do:

– ograniczenia przepustowosci

– wypadkow

– koniecznosci pozniejszej przebudowy

Juz napisalem kiedys, ze przy projektowaniu infrastruktury komunikacyjnej kladzie sie obecnie nacisk na tzw. „fault tolerant design”.

Czyli: projektuj tak, by sam obiekt nie stanowil ZAGROZENIA.

Tragedia autobusu z dziecmi w tunelu wielu ludziom OTWORZYLA OCZY.

I tyle.

Re: Handel.

A to jasne… w tzw. cywilizacji lepiej jes sprzedac czegos 100 po 1… i w ten sposob po kilku latach dojsc do „Mercedesa”. U nas ciagle jeszcze lepiej jest sprzedac 1 za 1000, Mercedesa kupic od razu bo kto wie co bedzie jutro…?

Ja ponikad rozmimiem tego typu podejscie i rozumawanie „biznesu” w latach 90-tych… ale teraz to juz troche bez sensu.

Stabilizjacja jakas (ekonomiczno-prawna jest – moze byc lepiej ale nie jest zle), wiec jak za takich 100 klintow odpadnie 20 to ciagle zarabiamy… a ja z 1 klinta odpadnie 20 …? 🙂

U nas ciagle sie sprzedarza zajmuja ludzie z przypadku, bo praca ciezka i nie wdzieczna (+ zarobki malo atrakcyjne) a do tego pokutuje opinia, ze przeciez sprzedawac moze byle kto… bo co to tam taki akwizytor.

Malo kto sprzedawcy w firmie, sklepie, itd… chce zaplacic adekwatnie do wiedzy, umiejetnosci i wynikow…. raczej wszyscy „pracodawcy” robia wszystko zeby nie zpalacic.

Nie realne trgety, zmiany regul gry w trkacie meczu, itd… itd… ale to sie Off Topic robi i to nie na to forum.

Sorry.



Pozdrawiam,

G.

Re: Godne polecenia ośrodki nauki jazdy-POZNAŃ

UWAGA – AUTOMANIAK – UWAGA – AUTOMANIAK – UWAGA – AUTOMANIAK !!!

Drodzy przyszli Kierowcy, prawo jazdy mam od kilkunastu lat. Do automaniaka wybrałem się w celu zrobienia kolejnej kategorii i … PORAŻKA – PORAŻKA I JESZCZE RAZ PORAŻKA !!!

Po pierwsze do szkoły trafiłem nie przez stronę automaniaka, ale przez alternatywną stronę motopoznan.iswift.eu/kontakt.html – zatem uwaga Panowie współpracują i możecie zostać kursantami w automaniaku nawet o tym nie wiedząc…

Zapisanie na kurs. To kolejna niespodzianka – bowiem oczywiście pieniądze są mile widziane, ale paragonu bądź faktury nikt tu nie zobaczy – kursant otrzymuje jedynie dowód wpłaty tzw. KP i na tym kończy się ewidencja. Swoją drogą gratuluję Panie Darku pomysłu – nie trudno bowiem udowodnić, że liczba wystawionych przez Pana zaświadczeń o ukończeniu kursu i liczba wystawionych paragonów – faktur nie jest taka sama…, ale o tym zamierzam zawiadomić odpowiednie organy, więc będzie to przedmiotem odrębnego postępowania.

No właśnie PANIE DARKU – to chyba forma już dość poufała, nie rozumiem więc dlaczego do dorosłych ludzi zwraca się Pan per „ty” – jest to mówiąc delikatnie niestosowne. Nie wie Pan przecież z kim ma do czynienia…

Teoria – to fikcja – każdy kto ma pojęcie o nauczaniu albo po prostu skończył jakąkolwiek szkołę wie, że profesjonalne przeprowadzenie zajęć teoretycznych w jeden weekend jest praktycznie niemożliwe. W AUTOMANIAKU nie przeprowadza się więc takich zajęć, a jedynie wyświetla slajdy. O kompetencjach Pana Darka nie będę się tu wypowiadał, bo jeżeli je ma to skrzętnie to ukrywa…

Praktyka – no cóż, wypożyczalnia sprzętu – to adekwatne stwierdzenie – ale nie do końca bowiem w moim przypadku okazało się, że jeden ze „sprzętów” się zespsuł i nie było czym jeździć… Oczywiście obecność instruktora w trakcie wykonywania jazd to czysta fikcja, bo instruktor jest, ale w ciepłym kiosku, do mnie nie pofatygował się ani razu…

Terminy jazd – ciężko teraz westchnąłem ponieważ to co napisali moi przedmówcy to wszystko prawda – Pan Darek nie odbiera telefonu, albo akurat je obiad, albo nie ma przy sobie komputera, albo jest zajęty, albo oddzwoni, albo … Powodów jest 1000 – generalnie po wpłacie pieniędzy można zapomnieć o jakimkolwiek profesjonalnym podejściu do klienta. O czymś takim w przypadku firmy AUTOMANIAK nie może być mowy.

Spotkania na św. Marcinie / Pasaż Różowy – byłem tam kilka razy w towarzystwie innych kursantów – traktowanie młodzieży, która ukończyła 17, 18 rok życia i chcą zdobyć prawo jazdy to SKANDAL !!! Ludzie Ci zbierają pieniądze na kurs, pożyczają od rodziny, zarabiają roznosząc ulotki albo po prostu dostają od rodziców – w zamian za to mają do czynienia z człowiekiem, który kompletnie nie szanuje ich, ani czasu, który poświęcają na kurs. W mojej obecności Pan Darek zapytał zgromadzonych czy ktoś ma mu jeszcze do wpłacenia jakieś pieniądze, kiedy wszyscy stwierdzili, że wszystkie pieniądze już wpłacili, kazał im wyjść i poczekać na zewnątrz, przypominam, że mamy grudzień 2011…

Reasumując stanowczo odradzam kurs nauki jazdy w AUTOMANIAKU – jest wiele innych dobrych szkół nauki jazdy w Poznaniu – można więc z całą pewnością znaleźć lepszy kurs…

Wszystkich, którzy już kurs zakończyli proszę o zaglądanie na tą stronę, niedługo odezwę się ponownie i podam maila na którego będziecie mogli pisać jak przebiegł Wasz kurs w automaniaku i nieprawidłowościach podczas jego trwania. Odpiszę i zaproponuję pewne działania.

Pozdrawiam wszystkich niezadowolonych i rozgoryczonych absolwentów kursów nauki jazdy w AUTOMANIAKU i myślę, że razem coś wymyślimy – natomiast Panu Darkowi gratuluję dobrego samopoczucia – myślę, że już niedługo uśmiech zniknie mu z twarzy.

Re: Latem na oponach zimowych

1. Nie należy jeździć latem na oponach zimowych. Opony zimowe w warunkach letnich średnio rzecz biorąc mają dłuższą drogę hamowania i większe opory toczenia od letnich. Należy zwrócić uwagę, że generalnie posiadają niższe indeksy prędkości od letnich. Ogólne przekonanie polskiego społeczeństwa, że jest inaczej jest połączeniem niskiej wiedzy i głębokiego zadufania w sobie.

2. Wbrew temu co sądzą dbający o swój biznes wiejscy wulkanizatorzy, opona 5 letnia, jeżeli ma wystarczający bieżnik i jest przechowywana w odpowiednich warunkach nie jest jeszcze bardzo stara. Koncerny oponiarskie nie dają żadnych konkretnych obostrzeń co do używania opon w takim wieku.

Reasumując: latem na zimówkach można co najwyżej pojeździć sobie z umiarkowanymi prędkościami po mieście. Jest niebezbiecznym używać ich w tzw. trasie czy na autostradzie.