TSI-koszmar kierowcy

Proszę zapoznać się z następnym, kolejnym z wielu przypadków czym jest TSI. To złom zaprojektowany tak, aby się psuł i dał możliwość dojenia klienta na usługach serwisowych. Człowiekowi JUŻ PO 26 TYS. KILOMETRÓW przebiegu, tuz po gwarancji TSI zaczęło się rozpadać.

KU przestrodze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Normalny człowiek nie kupuje samochodu z silnikiem TSI od VW/Skoda

forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=64060

Nic tylko usiąść i płakać.

Re: Czy, ile i co ile oleju dolewacie?

3 TDI od vw (w a6) nie bierze, nie dolewam

2,4 benzyna wolnossąca w accordzie – bierze olej. Dolewam ok 2 litrów na 20 tys km. Sprawdzam olej dość często – co jakieś 2 tys km, co drugi raz dolewam ok 0,5 litra. Od razu przy przeglądzie biorę 2 bańki litrowe – specjalnie do dolewania. Ten typ tak ma – potwierdzają i forumowicze i serwisy..

Audi nie bierze – albo inaczej bierze ale mało i nie widać…

Poprzednie auta – toyoty nie brały, passat 1.9 TDI brał litr na 10-15 tys, 2TDCI od forda/psa w volvo v50 – nie brało…

Wszystkie auta od nowości i wszystkie starannie traktowane..

pozdrawiam

jeep



YCDSOYA

Re: Czy da się kupić auto klasy B za 20 000?

wymagania z kosmosu (2007 r. ) i za darmo (20 tys.zł)? Panda, Dacia Logan 😉



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: Ile miesięcznie wydajecie na paliwo?

miesięcznie nie patrze.

Bardziej rocznie bo wakacje itd

ok 10 tys km motocyklem = 3500 pln

ok 4000 jednym autem = 2500

ok 2000 skuterem = 350

ok 1500 drugim autem = 2000

czyli ok 8000/rok czyli 700/msc

służbowego nie uwzględniam oczywiscie bo nie ja wydaje



Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

BMW X5 (1999-2006) – opinie Moto.pl

Komentarz: od ponad 6 miesięcy jeżdżę nowym Grand Cherkee 3.0 diesel overland (full opcja), przedtem toyoty. Granda kupiłem bo spodobała mi się bryła, cena i wiecie, są terenówki, SUV-y i jest … Jeep. Miesiąc temu kupiłem BM x5 2006 e53, pakiet sportowy, full ale bez pneumatyki. Myślę, że nie wielu jest z nas, którzy mają realne doświadczenie z eksploatacji Mercedesa np ML, Tuarega, RangeRovera etc i x5. Części poza ASO i koszt roboczogodzin poza ASO podobne, niższe, kwestia tylko doświadczenia, uczciwości i inteligencji mechanika (jak z lekarzami).

Teraz to co ważne: kiedy wsiadłem do 6 letniej x5, po zachwytach nad komfortem jazdy nowym Grandem, poraziło mnie..! Komfort fotela, jakość układu jezdnego, trzymanie się drogi, praca silnika, skrzyni biegów etc. Zapłaciłem za niego 75 tys. i kolejne 10 wrzuciłem w naprawy, naprawdę nie żałuję. Druga sprawa, weźcie to pod uwagę, nie zdawałem sobie sprawy jakie wrażenie robią i jakie emocje wywołują te trzy litery: BMW na znajomych, sąsiadach, kolegach z pracy, pomimo, że to już leciwe autko.

Podsumowując: jeżeli BMW to przynależność do wyjątkowego grona właścicieli tego kultowego autka, jeżeli używane a właściciel nie zamożny to „radość” z majsterkowania. Jednak że radość jazdy BMW, spojrzenia innych kierowców, którzy jadą „bezawaryjnymi” toyotami, renaultami, vw etc wynagrodzą czas i pieniądze jakie na nie wydamy, na pasje i hobby trzeba parę groszy puścić.

Re: Dlaczego beznynka jest lepsza? ;-)

dr.buzz napisał:

> lekko dotarty to moze w Mercedesie albo BMW ale nie w VW made in Brazil 😀

> te rechty 1.4 ledwo do 200tys dochodze hehe

benzynówki dochodzą do 400 tys.km a nie 200 tys.km !!!

Napisz jeszcze coś ciekawego to się pośmiejemy:)




Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: Dlaczego beznynka jest lepsza? ;-)

dr.buzz napisał:

> twoje 8 letnie polo z przebiegiem 180 tys + to juz stary, przechodzony i dogory

> wajacy grat…za chwile bedziesz musial silnik wymieniac (7-8 tys), skrzynia si

> e rozpadnie (jak to u VW made in brazil hehe) (6-7 tys), oponki do wymiany komp

> let (3 tys), + permanentne wieksze badz mniejsze awarie…suma sumarum wiecej t

> o wszystko to bedzie kosztowac wiecej niz kupno i utrzymanie nowego golfa, na g

> warancji, do ktorego prez 3 lata zlotowki nie dolozysz hehe…

>

> ale pocieszaj sie dalej, gupku hehe

Buuuuhahahha 😉

Ależ się uśmiałem czytając twoje gryzmoły 🙂

180 tys.km to lekko dotarty silnik który przejedzie spokojnie drugie 180 tys.km bez awarii

🙂 Nawet jeśli raz na 3 lata będę miał awarię za 2-3 tys.zł to lepsze to niż utopić w Golfa 30 tys.zł więcej 😉 27 tysiaków mam w kieszeni Hahahahaha 😉 a jak założe LPG to oszczędności będę miał jeszcze większe 🙂 Hehe 🙂



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Handlarze śmiać się czy płakać ?

Z Allegro……..

RAENAULT THALIA 1.5 dCi

rok prod. 2005!!

poj. 1.5 dCi

średnie spalnie: 4.8 L

rodzaj paliwa DIESEL

przebieg:120000 km

Auto zakupiłem dwa lata temu od pierwszego właściciela, aktualnie jestem drugim włascicielem samochodu auto kupione z głośniejszym silnikem , pierwszy właściciel twierdził ze silnik zaczoł glosniej chodzić już rok przed sprzedażą i nic sie z nim nie działo , ja jako drugi właściciel zrobiłem to samo , niezaglodająć do silnika jezdze juz drugi rok i z autem nic sie nie dzieje oprucz głośniejszego dzwieku silnika, kupując ten samochód auto miało przebieg 90 tys, aktualnie ma ponad 120 tys i silnik pracuje tak jak pracował auto jest z 2005 roku także nie jest stare , można jeszcze długo jeżdzic tym autem ,zero korozji, auto w ciogłej eksploatacji jeżdzone na co dzeń z aktualnym przeglodem i oc auto jest bardzo ekonomiczne gdy kupowałem ten samochód własciciel twierdził ze spalanie ma ponizej 5 litrów nie wiezyłem, teraz gdy auto posiadam wierze i śmie potwierdzić jego słowa, bezwypadkowe. Stan auta bardzo dobry. Zapraszam na ogledziny i jazdę prubną.

Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa

jureek napisał:

> Pisząc o rozpychaniu się łokciami oparłem się na tym, co napisałeś wcześniej:

> „odbywa się walka, która często kończy się tym, że już do trzeciego wozu

> uda się wsiąść”.

Walka nie musi się odbywać pomiędzy ludźmi. Walka odbywa się z oporna materią, która nie chce się rozciągać.

W praktyce wygląda to tak, że jak już, bez strat w ludziach, jakaś część ludzi wtłoczy się do pojazdu, to z tyłu nacierają kolejni i… okazuje się, że materia, z której zrobiony jest pojazd się nie rozciąga, za to można nieco skomasować materię, z której zrobieni są pasażerowie. Zawsze jak już wydaje się, że nikt już nie wlezie, okazuje się, że jednak jeszcze kilka-kilkanaście osób włazi 😀 I bardzo dobrze, bo na następny autobus tez czeka często kilka razy więcej ludzi niż może się zmieścić…

I tak musi być. Że znowu posłużę się przykładem z dzielnicy, w której mieszkam. Bezpośrednio do metra jeździ jedna linia*. Autobus zabierający w znośnych warunkach (bez ryzyka obrażeń) max. 200 osób jeździ w „częstotliwości” 3-5 na godzinę (5 autobusów jest tylko raz w ciągu doby – reszta godzin musi „zadowolić się” 3 max. pojazdami). To max. 1000 osób wywiezionych do metra w ciągu godziny z dzielnicy liczącej sobie kilkadziesiąt tys. duszyczek… Te 1000 osób nie zapełniłoby nawet jednego pociągu metra.



* Jest jeszcze jedna (jedyna!) przyspieszona (średnia prędkość ok. 12 km/h) linia wioząca ludzi do centrum i przy okazji do metra. Tu autobusów jest do 8-10 na godzinę, ale do metra jedzie się dwa razy dłużej. I też z kilkudziesięciotysięcznej dzielnicy da rade wyjechać nim max. 2000 ludzi na godzinę. A co z resztą…?



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.