Re: Prawo jazdy nie mogę zdać :( Pomocy.

Moja córka zdawała już 7x. Obserwuję egzaminatorów i zdających i zastanawiam się : pomimo tak rygorystycznego „egzaminowania” kandydatów podobna sytuacja na kierowców , jakoś nie wpływa to na poprawę bezpieczeństwa jazdy.Obserwowałam dziewczyny (moja córka też) , które męczyły się z podniesieniem klapy silnika (egzaminator z ironicznym , jadowitym uśmiechem przyglądał się temu ) ,widziałam upokorzenie tych dziewczyn ( nie tylko), większość z nich nawet nie wyjeżdża z placu , manewry na placu to kolejny wg. mnie idiotyczny pomysł! Czemu to ma służyć ? chyba tylko napełnianiu kabzy ………. Zdawałam egzamin przed 23 laty . Do dzisiaj jeżdżę bezkolizyjnie !

Mandat – karierowicz, opowiada Andrzej Tomczak

Wszyscy wiedzą, że mandaty drogowe powodują naliczanie punktów i można wtedy utracić prawo jazdy.

Jednak czasami, koś jest tak cwany, że próbuje uniknąć kary pomimo łamania przepisów ruchu drogowego i stara się podać cudze dane, aby innej niewinnej osobie wypisano mandat. Wtedy utrata prawo jazdy grozi Bogu ducha winnej osobie, której danymi posłużył się się pirat drogowy. Wystarczy, że kilkakrotnie ktoś posłuży się danymi tej samej – innej osoby, aby wpędzić ją w kłopot utraty prawo jazdy.

Jednak takiego sposobu nikomu nie polecam. Przysłowie mówi kłamstwo ma krótkie nogi, w dodatku odpowiada się za nie karnie. Zobacz jakie kłamstwo ma krótkie nogi w konkretnym przypadku. Reporter śledczy Andrzej Tomczak , dziennikarz TVP, opowiada w Magazynie Ekspresu Reporterów w reportażu pt.” Mandaty ” niebywałą historię, która może przydarzyć się każdemu z nas, kto ma prawo jazdy. Tym gorzej jednak, gdy przytrafi się komuś komu prawo jazdy są niezbędne do wykonywania pracy. www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/06032012/6530721 . Czy znasz podobne historie? Co o tym sądzisz? Kto za to ponosi winę?

Re: Alfa MITO – kobieta prosi o porade…

alfik7 napisał:

> W Polsce klimę użyjesz czasem w czerwcu i lipcu (może jeszcze w sierpniu), kied

> y temperatury na zewnątrz wyraźnie przekraczają 20 stopni a Ty masz dłuższą tra

> sę do zrobienia, ze sporymi prędkościami.

Gucio prawda.

Słowa człowieka, który nigdy nie miał (lub nie używał) klimatyzacji.

Pal licho trasę, wtedy można szyby trochę opuścić jak klimatyzacji nie ma.

Postój w korku w mieście bez klimatyzacji, to pogadamy (rzecz jasna, gdy odlepisz się już od fotela).

> Do tego są sytuacje (np. krótkie odcinki w mieście), że pomimo żaru na zewnątrz

> (i parówy w środku), klimy nie włączysz w trosce o własne zdrowie.

To wyłącza się ją na 2-3 minuty przed dojazdem na miejsce, żeby powoli się przystosować.

Poza tym nikt nie każe nastawiać od razu klimatyzacji na „max”, ja u siebie ustawiam temperaturę 4-5 stopni niższą niż na zewnątrz i nigdy, a to nigdy, nie przeziębiłem się jeszcze (a samochody z klimatyzacją mam od ponad 10 lat na stanie).

> Z małym silnikiem klima będzie dużym obciążeniem w czasie jazdy.

Klimatyzacja dużym obciążeniem dla silnika to była w CC900 Soleil. Nawet w 60-konnym, poprzednim aucie żony nie było za bardzo czuć załączania się sprężarki (inna sprawa, że tamten samochód jeździł głównie po mieście).

> Teraz odpowiedz sobie, jak często ją włączysz.

Codziennie.

Nawet na jesieni i na wiosnę, gdy mi szyby zaparują, to w 10 sekund w ten sposób wysuszę.

> Moim zdaniem fajnie klimę mieć ale jak nie ma to nic wielkiego się nie dzieje (

> chyba, że robisz wspomniane trasy w czasie upałów).

Moim zaś podstawa to mieć klimatyzację i podgrzewane lusterka… dwie rzeczy bez których dziś samochodu nie kupię.

> Tak w ogóle tu same spece piszą co jeszcze niedawno maluchami jeździli i żyją a

> teraz bez klimy i kompletu poduszek to samochód nie rusza z miejsca :/

Maluchem jeździłem na kursie, w 1995 roku.

Ostatni raz wsiadłem do Malucha na egzaminie praktycznym.

Klimatyzacja nie jest fanaberią, lecz niezbędnym mi elementem wyposażenia.

Przyjmuję do wiadomości, że niektórzy potrafią się bez niej obejść, ja jednak nie potrafię.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Alfa MITO – kobieta prosi o porade…

W Polsce klimę użyjesz czasem w czerwcu i lipcu (może jeszcze w sierpniu), kiedy temperatury na zewnątrz wyraźnie przekraczają 20 stopni a Ty masz dłuższą trasę do zrobienia, ze sporymi prędkościami.

Do tego są sytuacje (np. krótkie odcinki w mieście), że pomimo żaru na zewnątrz (i parówy w środku), klimy nie włączysz w trosce o własne zdrowie.

Z małym silnikiem klima będzie dużym obciążeniem w czasie jazdy.

Teraz odpowiedz sobie, jak często ją włączysz.

Moim zdaniem fajnie klimę mieć ale jak nie ma to nic wielkiego się nie dzieje (chyba, że robisz wspomniane trasy w czasie upałów).

Tak w ogóle tu same spece piszą co jeszcze niedawno maluchami jeździli i żyją a teraz bez klimy i kompletu poduszek to samochód nie rusza z miejsca :/

Nigdy nie szukałem auta…

…dłużej niż tydzień.

Inna sprawa, że nie o konkretną markę mi chodziło, tylko o konkretne cechy zawsze.

No i nie boję się „przepłacić” te kilka tysięcy ponad „cenę rynkową” gdy mi się coś spodoba.

„Sztrucla” zdrapanego z drzewa jeszcze nie udało mi się kupić.

W rozumowaniu autorki wątku widzę trzy błędy:

1. chce auto z silnikiem Diesla do dojazdów 30km dziennie do pracy (6.000-8.000km rocznie). Pchanie się w uliczkę z napisem „Diesel” przy tak śmiesznych przebiegach to proszenie się o kłopoty. Ja robię około 20 tysięcy km rocznie i nie myślę nawet o samochodzie z silnikiem Diesla (bo jeszcze poniżej progu opłacalności, leżącego gdzieś na poziomie 30-35 tysięcy km rocznie, jestem moim zdaniem)

2. upiera się przy dość egzotycznym zestawie aut: Focus, Mazda 2, Corsa, Stilo

Dwa kompakty (Focus, Stilo) dwa auta miejskie (Corsa, 2). Czyli groch z kapustą.

Focus bardzo się lubi z rudym (za to ma fenomenalne [jak na tani kompakt] zawieszenie, podgrzewaną przednią szybę i ogólnie miło się nim jeździ). Jedyny silnik Diesla, który można polecić w wypadku Focusa, to stary 1,8TD… aut z takim silnikiem na rynku jest tyle, co kot napłakał (reszta to głównie TDCi).

Stilo bardzo się lubi z serwisem. To naprawdę fajne auto, dopóki nie zacznie się psuć. A jak się psuje, to nie „na amen” tylko non-stop jakaś drobna, irytująca pierdoła. FIAT przedobrzył ze Stilo i zamiast zrobić samochód prosty jak konstrukcja cepa (co wyszło mu w wypadku pierwszej generacji Bravy) nakombinował. A właściciele cierpią.

Mazda 2 – jedyny Diesel to mułowaty 1,4TDi. Samochód ze wszech miar poprawny, ale plastikowy. Na trasę się nie nadaje, pomimo tego, że jest dość przestronny w środku.

Corsa C – w miarę solidne autko. Prymusem w swojej klasie nie jest (jak się ktoś przy miejskim maluchu upiera, to zdecydowanie lepszym wyborem będzie Toyota Yaris), ale tragedii też nie ma. Jak dla mnie toporne i bez polotu. Właściwości jezdne jak w prawie każdym innym „maluchu” – dłuższa trasa odpada, codzienne dojazdy – czemu nie.

Moje typy: kompakt: Opel Astra II, Golf IV, Toyota Corolla IX, „maluch”: Toyota Yaris I, VW Lupo.

3. Nie rozumie, że jak się szuka auta starego, to istotniejszym czynnikiem jest nie marka i model, a stan techniczny pojazdu. Moja małżonka od dwóch lat jeździłaby pewnie Renault Scenic, gdyby nie to, że na 5 obejrzanych egzemplarzy żaden nie był w dobrym stanie… jeździ Astrą II, której na początek w ogóle nie braliśmy pod uwagę.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Pojedynek używanych | Saab 9-3 vs Volvo S60

hej piszesz ze masz 15 tys złotych przeznaczone na te auto.

Wiesz posaidam w Uk saab 9-3 sedan 4 letni w nowym modelu/shape i jestem mega wyjeb…w kosmos zadowolony , przesiadlem sie z mazdy 6 kombi ktora tez btla rewelacyjna.

15 tys to suma gdzie naoewno kupisz duzo starszego saba 9-3 w starej budzie, i tu chce cie ostrzec duzo osbo w UK pomimo pieknego wygladu dla tego modelu , narzekała strasznie na awaryjnosc tych aut. ( nie powiem ci co tam szwankowało) ale nie wiem to od jednej osoby a od kilkunastu. Pozatym pamietaj ze mieszkasz w kraju gdzie Polska zywnosc jest drozsza niz np w UK wszystko jest drozsze.

w Uk co 20/30 osoba ma saaba w PL co 100tysieczna 🙂 czesci i dostep w UK sa tanie i nie ma problemu w Polsce pewnie bedzies zpłacil jak za złoto. Natomiast znam kilka osob ktore maja starsze wersje volvo i sa zadowolone i sadze ze jest ich wiecej na polskim rynku wiec o czesci bedzie szybciej i taniej.

Jezeli mialbym 15 tys i mieszkal w PL , wiem ze saab i volvo to inny styl , ale zachecam cie do kupna mazdy 6 sedan/badz kombi wlewasz jedziesz i tylko raz na jakis czas zagladasz czy ci sie korozja nie robi na tylnych nadkolach poniewaz mieli jakis wypust tych aut 2003/04 ( ale korozja normalne wtych autach japonskich) tanie czesci , sportowa sylwetka jak dla mnie kombi sie bardzo pieknie prezentuje. Zrobilem w 3 lata dziesiatki tysiecy mil z towarem Liverpool Szczecin cos pieknego , mialem w benzynie i jak se ustawilem na tempomacie jazde to mial wcale az nie tak wieksze spalanie 6/7 w trSIE 9 w miescie

Samochody grupy VAG

vag-auto napisał:

> W samochodach grupy VAG doświetlanie działa do 40 km/h przy włączonych kierunko

> wskazach lub/i mocniejszym (ponad pół obrotu) obrocie kierownicy i na górskich

> serpentynach raczej nie zadziała, bo pomimo, iż zakręty można pokonywać poniżej

> 40 km/h, to raczej pół obrotu kierownicą się nie wykona.

W typowych samochodach grupy VAG serpentyny z pewnoscia nie da sie wziac przy pol obrotu kierownicy:

www.stadtbus2.de/nachrichten/n_foto_0703_vag-freiburg-856-2.jpg

Z tym tez pewnie bylyby problemy:

www.freiburg.de/servlet/PB/show/1247671_l1/Linie1_Littenweiler_450.jpg

Typowe auta innej grupy VAG:

img145.imageshack.us/img145/8995/20071202175606vagvz4.jpg

www.stadtbus2.de/nachrichten/n_foto_0605_vag-nuernberg-553.jpg

Aczkolwiek mam wrazenie, ze istniejace na rynku grupy VAG nie produkuja uzywanych przez siebie samochodow.



MfG

C.

For a canon in inversion is a dangerous diversion