Inna rzeczywistosc.

Szwajcaria, winieta (1 rok), 33 SF = 112 PLN, jezdzisz, ile chcesz i po czym chcesz.

Polska bileciki/paragony ( z nadrukiem „niefiskalny” (? lody jakies czy co) )

na odcinku Wroclaw- Gliwice zaplacilem ostatnio 16,20 PLN, czyli

caloroczna winieta szwajcarska to ~ 7 takich przejazdow

Wniety drukuje sie jak znaczki pocztowe, koszty znikome.

W Polsce utrzymujemy cala infrastrukture bramkowo-urzednicza, spowalniamy ruch,

korkujemy wjazdy w oszar bramek, krotko mowiac – samobiczowanie.

A po cholere, jesli mozna bylo prosciej?

Warto bylo w to wchodzic?

Wczasy z prawem jazdy .

Był już taki wątek, ale wygasł kilka lat temu .Chciałabym go odnowić – byłam na takich wczasach, trochę kierowałam się opiniami internautów, były raczej pozytywne – chciałabym jednak taką metodę stanowczo odradzić. Stąd ten wątek- gdyby ktoś się zastanawiał i szukał w necie opinii.

Teraz ( po szkodzie) myślę, że dużo lepiej zdawać prawo jazdy jak najbliżej miejsca zamieszkania – bądź zamieszkania rodziców, nie ponosicie kosztów dojazdu ,noclegów ,wyżywienia.Oszczędzacie sobie także stresu – najczęściej jest się na takich wczasach samemu, nie ma wsparcia rodziny czy przyjaciół, no i oszczędzacie sobie rozczarowania po porażce, a trzeba ją niestety zakładać. Podchodziłam do egzaminu dwukrotnie, ale nie zdałam.

Byłam w Krośnie i zapisując się słyszałam, jak to tam jest łatwo zdać, że małe i „łatwe” miasto , że właściwie to 60% zdawalność – ale fakty są takie ,że zdawalnośc to tak 25-30% ( praktyczny egzamin) – szukajcie jak najnowszych(z 2012) informacji.

Nie wymieniam żadnej szkoły jazdy, bo instruktorzy są w porządku ( podobno w Krośnie jest zarejestrowanych 78 OSK – na marginesie), ale w waszym mieście pewnie też są dobrzy i profesjonalni instruktorzy . I jak dokładnie poszukacie to i w swoim mieście znajdziecie kogoś, kto wam zaoferuje kurs przyśpieszony.

W moim przypadku ten wyjazd okazał się kosztowny i bez sensu. Na konieczne tylko opłaty – kurs, dodatkowe jazdy ( bo chciałam się dobrze przygotować, haha), opłaty za egzaminy , badania, bilety ( w tym lotnicze ,bo mieszkam zagranica – no i bilet na 2 podejscie był bardzo drogi bo kupowany prawie przed samym wylotem), hotel-to prawie 7000 PLN. Przemyślcie więc, czy chcecie tyle wydać na rozwój Podkarpacia?

WORD-y utrzymują się głównie z wpłat za egzaminy i nikt tam nie jest zainteresowany, żebyście za pierwszym razem zdali. Może lepiej więc wydać pieniądze w lokalnym ośrodku, będzie taniej – i starczy na więcej powtórek.

Pewnie bym tego nie pisała, gdybym zdała – ale nie zdałam – tak jak mnóstwo innych ludzi , których tam widziałam. W ciągu tych 2 dni w czasie kiedy tam siedziałam widziałam 6 osób ,które zdały prawo jazdy kategorii B. ( za pierwszym razem to było jakieś 5 godzin ,za drugim 1 godzina .Zdających jest dużo np na 7.15 -21 osób tylko na praktyczny.) Więc chyba jak ktoś ma za pierwszym razem zdać – to zda , nie ważne gdzie, bo nie liczcie ,że w Krośnie łatwiej.

Więc jeśli ktoś myśli o wyjeździe na Podkarpacie po prawo jazdy, niech sobie to jeszcze przemyśli… Bo opinia, że tam łatwo zdać egzamin jeszcze gdzieś w necie krąży , ale jest przeterminowana niestety.

Veturilo w-wa

Wczoraj wypróbowałem jak to działa – wysiadłem wcześniej i resztę trasy przejechałem rowerem.

W kwestii bezpieczeństwa:

– rower który wypożyczyłem nie miał dzwonka (wymagany przepisami).

– koszyk z przodu nie obraca się razem z kierownicą, w związku z czym po włożeniu do niego czegokolwiek wyższego niż tenże koszyk, przy próbie ciaśniejszego skrętu czeka niespodzianka w postaci niemożliwości wystarczającego obrócenia kierownicą.

– światła w rowerze świecą się na stałe (dynamo) – wpasowuje się to w trend ogólnego świecenia w dzień.

– czekam na poprawiających bezpieczeństwo SM, czyhających na rowerzystów zjeżdżających z drogi dla rowerów w kierunku stacji przez 10m chodnika.

Z innych kwestii niezwiązanych bezpośrednio z bezpieczeństwem – niedopracowany jest zwrot roweru. Powinno się to odbywać poprzez tylko i wyłącznie wpięcie do elektrozamka, który sprawdzi, który rower został zwrócony. Tymczasem należy jeszcze odstać swoje w kolejce do terminala, a czas leci (da się jednak zwrócić rower przez telefon, dzisiaj spróbuję). Elektrozamki zresztą i tak nie działają – podobno mają działać za jakiś czas, więc można wklikać zwrot roweru i sobie go wypożyczyć za darmo na dłużej.

Wczoraj w południe doładowałem konto o kolejne 10 PLN, na wypadek gdybym naruszył kwotę minimalną – do tej pory stan konta wg strony veturilo jest bez zmian.

Ludzie mają już pierwsze przygody typu „na tej stacji nie da się zwrócić roweru”, „ten rower jest już wypożyczony” (prawdopodobnie efekt wcześniejszego błędu zwrotu roweru), „błąd terminala” itp.

Infolinia działa głównie w teorii. Na maile nie odpowiadają.



Habudzik napisał:

27.07.2007r. – „Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???”

www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0

Re: Przebieg 25letniego diesla…

ale ta cena – 29 mln pln to nieco za dużo nawet jak za taki egzemplarz.

Poza tym miałem taka wersję 25tki 100 lat temu (własnie taką przed liftingiem)

Bardzo wygodne auto na trasy, ekonomiczne (mimo że miałem benzynę 2.2) i szybkie. Duzy bagaznik, swietne wyposazenie. Tylko ten komputer gadający był wkurzający jak mało co. A gadał praktycznie non stop o czymś – drzwi, żarówka, okno, mróz, paliwo itd

Tylko ten diesel to taki słobosilny – 86 KM chyba z tego co pamietam (ten sam silnik był w R21 i np jeepie cherokim)

a przebieg cóż – cuda sie zdarzają, w 1991 roku w wiosce gdzie pracowałem u bałera zmarł gość i córka sprzedawała jego passata z chyba 74 czy 75 roku z automatem 3 biegowym i cos koło 10 tys przebiegu. Nie kupiłem tylko dlatego ze byłem młody, głupi i uważałem że automaty są odpowiedzialne za całe zło na świecie.



Kasia posprzątała mieszkanie, wyprowadziła psa na spacer, odrobiła lekcje, ale mama i tak zauważyła, że jest w ciąży.

Re: A dla kogo to OC?

Stwierdzenie faktu nie jest obrażaniem. I teraz sam się przyznajesz że do obrony swoich argumentów wykorzystujesz nieprawdziwy przykład. Po prostu cudnie.

A ja napisze że opłaca się wykupować AC bo płacę rocznie 100 pln a kiedy miałem szkodę parkingową to TU wypłaciło mi 2000 pln. Czyli jestem do przodu 1900 pln. (oczywiście to również przykład gdyby ktoś/troll nie załapał).

Bez odbioru.

Re: 4 litry?

fabią 1.6 100 KM dieslem zapierdzialejąc ostro w trasie wychodzi 4,4-4,9 🙂

ci spokojniejsi lądują bez problemu na 4.

Biorąc pod uwagę statystyki 11 fabii (wszystkie z tym samym silnikiem) i eksploatację słuzbową (czyli nikt nie oszczędza) z czego srednio połowa w miescie to za pierwsze 4 msc tego roku wychodzi mi wg excella – 5,05.

Benzyna niestety nie ma szansy sie zbliżyć do 7 w podobnych warunkach wiec po kolejnej dyskusji (mimo różnicy w cenie koło 10 tys pln na sztuce- w racie msc już niewiele) zostajemy przy dieslu.



Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu…

Wiosenne porządki | Poradnik

Podsumowałem : przy koszcie wymiany opon 100 PLN to 530 PLN.

Można część tych rzeczy zrobić samemu – ba nawet większość, odgrzybianie również, trzeba tylko znaleźć parownik i kupić odpowiednie środki dezynfekujące przewody wentylacyjne oraz sam parownik. Filtry można sobie samemu zmienić, umyć samochód również oraz podwozie. Oczywiście rozumiem, że nie każdy ma możliwość, ale zawsze można sobie poradzić u znajomego czy rodziny.

Jedyne czego nie można samemu zrobić to nabicie klimatyzacji, ale to też robi się co 2 lata jak się miało wcześniej pewność, że nie ma wycieków – oraz- przełożenie opon na felgach.

P.S.
Płyn chłodniczy powinien być wymieniany co 2-3 lata, bo on traci swoje właściwości, rozkłada się i powoduje szkody w silniku, co może prowadzić do przegrzania silnika czy uszkodzenia nagrzewnicy, uszczelki pod głowicą – wiele osób bagatelizuje tą wymianę a jest ważna.

www.autokoncern.pl

Re: Salon Genewa 2012 rozpoczęty

Protest przeciwko rosnącym cenom paliwa Do wszystkich kierowców. Bardzo dobry pomysł. (koniecznie przeczytaj do końca!) Ceny paliwa poszybowały w górę. Jeszcze trochę i zobaczymy 6 PLN za litr, a potem może i więcej. Poniższa propozycja ma znacznie więcej sensu niż kampanie typu „nie kupuj paliwa w danym dniu”, które było przeprowadzane kilka miesięcy temu. Producenci paliw śmiali się jedynie, bo wiedzieli, ze nie będziemy kontynuować akcji krzywdząc samych siebie rezygnując całkowicie z zakupu paliwa. Było to bardziej niekorzystne dla nas niż problem dla nich. Ale myśląc o tamtym pomyśle powstała idea, która może przynieść rzeczywiste korzyści. Przeczytaj proszę i przyłącz się! Przy cenach paliw rosnących każdego dnia my konsumenci musimy podjąć akcję. Jedynym sposobem abyśmy zobaczyli, ze ceny paliwa idą w dół jest trafienie kogoś w portfel poprzez nie kupowanie jego paliwa. I możemy zrobić to BEZ narażania się na niewygody. Oto pomysł: Do końca bieżącego roku NIE KUPUJMY ŻADNYCH PALIW od dwóch największych firm paliwowych: BP i STATOIL. Jeśli nie będą sprzedawały paliwa, będą zmuszone do obniżenia ceny. Jeśli one obniżą ceny, inne firmy będą zmuszone do uczynienia tego samego. Ale aby osiągnąć efekt musimy pozbawić te dwie firmy milionów klientów. Wbrew pozorom jest to całkiem łatwe do osiągnięcia. Czytaj dalej a dowiesz się jak dotrzemy do milionów. Wysyłam tę wiadomość do 30 osób. Jeśli każda z nich wyśle ją do kolejnych dziesięciu (30 x 10 = 300) i każda następna do kolejnych 10 i tak dalej to juz w szóstej kolejce wiadomość ta dotrze do 3 milionów ludzi. Jeśli każda z nich wyśle do kolejnych 10… Wszystko, co należy zrobić to wysłać tę wiadomość do 10 znajomych osób i nie kupować paliwa na stacjach BP i STATOIL. To jest ogólnoświatowa akcja. Ile to potrwa? Jeśli każdy, kto otrzyma tę wiadomość przęśle ją do 10 znajomych dotrzemy do 300 milionów konsumentów w ciągu 8 dni! Założę się, ze nie sądziłeś, ze masz taki potencjał, prawda? W grupie siła i nawet najgrubsza gałąź złamie się, jeśli spadnie na nią wystarczająco duża ilość niezmiernie lekkich płatków śniegu. Jeśli uważasz, ze ta akcja ma sens prześlij dalej tę wiadomość. WYTRZYMAJMY DO MOMENTU AZ CENY PALIWA WRÓCĄ DO NORMALNEGO POZIOMU (ok.4,0 PLN /litr). Razem możemy to zrobić. Prześlij tę wiadomość nie kupuj paliwa na BP i STATOIL. TO TY MOŻESZ USTALIĆ CENĘ!!!

Moszesz kópić sobie dróki samohut hehe

a swojom drogom to jak siem kupuje używkem to tylko na dwa sposoby albo ją sprawdzasz (jak żydziłaś 300 pln to nie płacz hehe) albo i to jest lepsze rozwiązanie kupujesz rozbity (i tak wszystkie używki były tam jakoś rozbite) i robisz ją sobie samemu tak jak chcesz

wiadomo że handlarz jak sprowadzi na sprzedaż rozbity to go poskręca na żepy i dratwę byle ładnie z wierzchu było i wysprząta kabinem – a reszte zrobi tak żeby 5 zyli zaoszczędzić

najlepiej kupić rozbity, wtedy wiesz kto, jak i na jakich częściach go zrobi

Re: Motodziennik: Najbardziej toksyczne auta

Przepraszam Państwa, ale bąk znów zabrał mi laptopa.

Czy 1500 PLN kieszonkowego to naprawdę dużo? Ja w jego wieku porzeczki zbierałem, żeby zarobić na łakocie z Pewexu… No i ten samochód. Przecież nie kupię mu od razu nowego auta, prawda? Niech się najpierw nauczy jeździć.