Re: Z tym systemem biore jutro!

Widać, że jesteś w pełni świadomym użytkownikiem samochodów, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o ogromnej awaryjności poprzednich „pudeł”. Nie mam nowych wiadomości na ten temat (tzn. dotyczących aktualnego modelu), ale znajomi użytkujący poprzednie modele tych (jeszcze zaoblonych) stwierdzili jasno, że auto jest wygodne, duże itp, ale ze względu na awaryjność – chryslera już nigdy więcej nie kupią. Przeczytane wtedy raporty awaryjności potwierdzały mniej więcej ich słowa.

Jeśli już masz 508 kombi, to zakup superba rzeczywiście byłby dyskusyjny, a szkoda – bo strasznie lubię ten samochód 😉

Fiat oferuje jeszcze nowy wynalazek – freemont (czyli dodge journey). Auto duże, wg mnie ładne (kwestia gustu) z zewnątrz i koszmarne w środku. Ale wersja z najmocniejszym silnikiem i 4×4 ma rewelacyjną cenę. Sam byłem zainteresowany tym modelem, ale skończyłem jednak na ciut mniejszym aucie (zafira C). Różnica w cenie ogromna, natomiast w komforcie/wielkości itp… Hmm. Sądzę, że był to dobry wybór 😉



GWARantowane świeże wiadomości.

Re: Z tym systemem biore jutro!

szukam czegoś większego od 406, której chcę się pozbyć (potrzebuję drugiego samochodu w domu, teraz mam jeszcze nową 508 z autom. skrzynią biegów i on będzie mi służył „koło komina”. potrzebuję czegoś z większymi możliwościami przewożenia bagażu i w miarę komfortowego – auto będzie przeznaczone do pokonywania większych odległości.

Stąd skoda, z jej dużym bagażnikiem i całkiem rozsądnym zawieszeniem (i przy okazji syfnym wnętrzem), stąd ASX (ok, ten trochę dla szpanu, bo bagażnik maciupki, a i w środku szału nie ma), z zastrzeżeniem, że ASX wchodzi w grę tylko jako peugeot 4008 (ASX-ów w cholerę, ale nie po to chcę wydawać kasę, by się nie wyróżniać). To wczorajsze marki. póki co nic europejskiego mnie nie przekonało.

peugeot 5008 ok, ale silniki małe,

ford mnie nie kręci (chyba, że kuga, ale to gabaryt ASX-a)

kłopotem są silniki wmuszane nam przez ekoterrorystów

stąd… chrysler town&country 2012, czyli lancia… 🙂

myślę, że pod koniec roku będę mógł napisać jak się pudło sprawdza i czy 3.6 litra to nie za mało



test sygnaturki

Re: Z tym systemem biore jutro!

Dziś odwiedziłem skodę Byłem przekonany,

> że mają w swojej gamie samochody z silnikami o większej pojemności. Niestety,

> downsizingu to koszmar przyszłości (i dlatego ściągnę benzyniaka z USA)

To jakiej ty pojemnosci szukasz?

Takie 3.6 to malo ? W tej klasie w Europie nikt wiecej nie zaoferuje



Zanim rzucisz butelke dobrze sie zastanow …. czy dopiles ja do konca

Re: Z tym systemem biore jutro!

mariusz-ef napisał:

> C’mon, czepiasz się literówek (na 100% jakieś słowo komuś nie wyszło, albo sens

> przeinaczono).

Nie jakieś tylko „podjazdów” 🙂 ale osobiscie wolabym by moj HAC w aucie byl system pokonywania pojazdow niz zwyklym hamulcem , ktory zapobiega staczaniu auta do tylu…

A jaesli chodzi o fajna benzyne to u nas aut z USA rocznych/dwuletnich sporo. Nie wiem czy jest sens nowe sciagac o ile mozesz kupic auto z potwierdzona historia czyli co co wiesz, ze nie bylo rozbite (podobno sie da).

Z lokalnego rynku… prosze bardzo:

subaru.pl/11outback_36r.html

otomoto.pl/toyota-camry-i-rejestracja-2010-C25098249.html

otomoto.pl/toyota-camry-v6-atrakcyjny-leasing-od104-4-C9162745.html – polozysz gotowke na stol to sie i cena atrakcyjna zrobi (bo ta z ogloszenie kosmos).

Sporo takich aut do kupienia u roznych dealerow stoi (i dlugo stac bedzie).



Pozdrawiam,

G.

hideipvpn.pl – tak oglądam Hulu, Netflix i BBC – online

Re: Jutro Łapanka:)

alez misiu, to nie byl przytyk do Ciebie i Twojego „trabienia” na ten temat, jedynie zauwazylem ze nie bedzie to niespodzianka dla kierowcow jezeli wszyscy o tym wiedza…

moze i niema takich akcji co tydzien, ale zaskoczeniem to one nie sa, a o ich skutecznosci to juz wogole bez komentarza.

niespodzianka by bylo „potajemne” ustawienie wszystkich radarow i patroli „na stanie” w niedziele popoludniu wieczorem na najruchliwszych trasach 🙂

Re: Handel.

A to jasne… w tzw. cywilizacji lepiej jes sprzedac czegos 100 po 1… i w ten sposob po kilku latach dojsc do „Mercedesa”. U nas ciagle jeszcze lepiej jest sprzedac 1 za 1000, Mercedesa kupic od razu bo kto wie co bedzie jutro…?

Ja ponikad rozmimiem tego typu podejscie i rozumawanie „biznesu” w latach 90-tych… ale teraz to juz troche bez sensu.

Stabilizjacja jakas (ekonomiczno-prawna jest – moze byc lepiej ale nie jest zle), wiec jak za takich 100 klintow odpadnie 20 to ciagle zarabiamy… a ja z 1 klinta odpadnie 20 …? 🙂

U nas ciagle sie sprzedarza zajmuja ludzie z przypadku, bo praca ciezka i nie wdzieczna (+ zarobki malo atrakcyjne) a do tego pokutuje opinia, ze przeciez sprzedawac moze byle kto… bo co to tam taki akwizytor.

Malo kto sprzedawcy w firmie, sklepie, itd… chce zaplacic adekwatnie do wiedzy, umiejetnosci i wynikow…. raczej wszyscy „pracodawcy” robia wszystko zeby nie zpalacic.

Nie realne trgety, zmiany regul gry w trkacie meczu, itd… itd… ale to sie Off Topic robi i to nie na to forum.

Sorry.



Pozdrawiam,

G.