Re: Ford mondeo

Cena jest stosunkowo atrakcyjna ale biorac pod uwagę że samochód sprzedaje handlarz mozna sie spodziewać że to trup



Mężczyzna odkrył kobietę, wynalazł seks. Kobieta odkryła seks, wynalazła ból głowy.

Mężczyzna odkrył handel, wynalazł pieniądze. Kobieta odkryła pieniądze, to zrujnowało mężczyznę

Autofan, najlepsza szkoła jazdy we Wrocławiu

Jak najbardziej polecam szkole jazdy Autofan. Egzamin zdalam za pierwszym razem. Profesjonalne instruktorzy. Szczególnie polecam Dawida. Jego cierpliwość jest godna podziwu. Indywidualnie podchodzi do każdego kursanta. Spokojnie tłumaczy zawiłości ruchu drogowego. Nauka z nim to przyjemność. Dzięki 🙂

Re: Masz racje, ale potem trzeba malowac.

Nikoniecznie. Moze to kwestia lakieru? O ile pamietam to byl metalik w technologii nano (jesli to ma cos do rzeczy?)

Mialem u siebie takie przebarwienia i nie od denaturatu a od jakiegos plynu do spryskiwaczy ktory chyba denaturatem zalatywal. Bylo to ponad 2 lata temu wiec juz nie pamietam co za plyn byl.

Latem pod slonce bylo widac przebarwienia troche jak tecza na granatowym metaliku.

Probowalem wszystkiego, zostawiajac pasty polerujace (scierne) na koniec. Po wielu probach z wieloma specyfikami uzylem acetonu, i choc bylo duzo pracy zacieki zeszly zupelnie a lakier nic nie stracil.



To jest moja opinia tylko i wyłącznie w chwili pisania tego postu. Może się zmienić w każdym momencie, więc nie biorę za nią żadnej odpowiedzialności.

Re: Jakie ograniczenie prędkości (2.0). Epilog

edek40 napisał:

> Pacz pan. Ale winni temu sa oczywiscie polscy kierowcy.

Identyczne znaki stosuje sie w calej Europie.

> > No wiec? Jakim cudem ograniczenie ilosci znakow mialoby wplynac na to, ze

> „tepa

> > ki”, ktore teraz nie rozumieja znakow zaczna je rozumiec?

>

> Jak pokazesz w ksiazce, to prawidlowo opisza. A ze w gaszczu je olewaja…

„W ksiazce” juz jest. tepaki ciagle nie rozumieja.

Jakim cudem ograniczenie ilosci znakow mialoby wplynac na to, ze „tepaki”, ktore teraz nie rozumieja znakow zaczna je rozumiec?

> Chcesz powiedziec, za placimy wyraznie mniej niz inne nacje? Podaj liczby.

Chcesz powiedziec, ze placimy wiecej niz inne duzo bogatsze nacje, ktorym ciagle brakuje pieniedzy na rozbudowe a nawet remonty drog? Podaj liczby.



Klemens1: „pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę.”

Proponuję ustalić: – pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

terminowe prawo jazdy

Dziś odebrałam upragnione prawo jazdy. W domu zorientowałam się, ze jego ważnośc upłynie 3/08/2020. W związku z tym moje pytanie. Czy teraz wszystkie prawa jazdy wydawane są terminowo? Zdziwienie moje jest tym większe iż nie mam zadnej wady wzroku ani innej choroby, która mogłaby mnie dyskwalifikować jako kierowcę. Na dodatek jego waznośc wynosi niecałe 8 lat…Czy to nie jest błąd w dokumencie?

Re: Czas ograniczyć wydatki na przyjemności…

alfik7 napisał:

> Trzeba być ostrym fanem z wadą wzroku, żeby napisać o tym BMW „wyjątkowo ładny

> samochód”.

Zagorzałym fanem nie jestem, E90 nie podobała mi się wcale (z resztą E60 też).

Ale o gustach się nie dyskutuje.

Jeżeli chodzi o wzrok – dziękuję za troskę, wad żadnych nie mam.

Mi się podoba.

Nowa „4” też ładnie skrojona.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Ja od dawna twierdzę…

…że wyjazd na nasze piękne drogi na trzeźwo to nieporozumienie 😉

500mg/dL to… 5g na litr… czyli 5 promile.

A ktoś twierdził, że dawka śmiertelna dla nie-Słowian to 4… a tu proszę, w Stanach też garują, że ho ho 🙂

Już wiem, jak uzasadnić małżonce, biorąc pod uwagę styl jazdy taksówkarzy z mojego grodu, dlaczego najczęściej, gdy wracam do domu taksówką, to trzeźwy nie jestem – dzięki 🙂



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Dosc krotko.

Ad pkt.1 („oszczedzanie paliwa”)

To jest piramidalna brednia. Wlasnie tuz za innym pojazdem wystepuja najwieksze turbulencje

wynikajace z oplywu profilu. To jedno, a coz tto za oszczednosc, gdy IDIOTA

wjedzie komus w kufer, poniewaz z definicji nie jest w stanie, jadac w takiej odleglosci,

nawet zareagowac (czas reakcji).

Tak wiec jadac tuz za poprzednikiem z takim uzasadnieniem robimy z siebie aerodynamicznego i realnego IDIOTE.

ad pkt. 2

To tez jest absolutna brednia, ktora doprowadza do wypadkow-najechan.

Uzasadnienie jest niepotrzebne.

PS

Jest zadziwiajace i zatrwazajace, ile jeszcze takich i podobnych bredni funkcjonuje

wsrod wielu osob. Czasem po prostu rece opadaja, gdy sie o czyms takim slyszy.

Re: Pytanie o polską sr… wyprzedzaczkę

inguszetia_2006 napisała:

> Nienawidzę siódemki.

Ja też. i jeszcze paru dróg, których unikam jak ognia. A im bardziej taka niebezpieczna droga staje się „pozabezpieczana” betonem, tym bardziej. Nawet nie dlatego, że sam się betonu strasznie się boje (boje się go, ale nauczyłem się z tym żyć), a dlatego, że oszykanowanie drogi nie zmniejsza pośpiechu tych, którzy się spieszą. A więc jak zmniejsza się długość odcinków zdatnych do wyprzedzania, to zwiększa się „paniczność” tych manewrów. Nic na to nie poradzimy.

Sęk w tym, że w Polsce mamy tak imponująca sieć drogową, że czasem nie ma wyboru. To znaczy jest – strasznie niebezpieczna DK, albo nadłożenie 50% dystansu do przejechania, albo droga gruntowa :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Te uzyteczne – wykorzystam, badz juz wykorzys

Ja osobiście spotkałem się z 2 uzasadnieniami. 🙂

Jest i trzecie,co prawda nie na zderzaku ale……….. Czasem zdarza się że ruch na drodze jest specyficzny tz. TIR zanim kilka osobowych jakaś tam przerwa i znowu TIR,kilka osobowych itd.

Wtedy staram się nie jechać pierwszy w kolumnie a jak wypada że jadę sam trzymam się możliwie najbliżej prawego pobocza.

Bardzo boję się (widziałem kilka takich przypadków) desperatów którym wydawało się że przerwa jest dostateczna,”wyskakują” na lewą stronę i nie zawsze mają czas wrócić na „swoje miejsce w szyku”. Czasem grozi to „czołówką” bo dostatecznie szerokiego pobocza brak.

Re: Potracenie pieszej w Gdansku

edek40 napisał:

> to sformulowanie jest tak wyswiechtane, ze oznacza tak dobre

> i prawidlowe oznakowanie, jak i generator wypadkow.

Jeżeli dobrze zrozumiałem o jakie przejście chodzi, to spieszę donieść, że „dobre i widoczne” oznakowanie pojawiło się tam po kilku wypadkach śmiertelnych. Po „poprawie” oznakowania też już zdarzyło się kilka wypadków. Ale urzędnicy na szczęście nie mogą już sobie nic zarzucić :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

jureek napisał:

> Aktywność zerowa, ale łapią?

Ostatnio ich nie widziałem, a w prasie cicho o piratach* w tym miejscu. Ale, o czym już kilka razy donosiłem, nie jestem wróżką i nie potrafię przewidzieć czy i kiedy znowu się pojawią.



* Instrukcja jak zrobić pirata

– na zwykłej drodze, która tym od innych różni się tym, że biegnie nad sama Wisła (a nie wśród zabudowy i pomiędzy ruchliwymi chodnikami), na znaczniej części ogrodzona jest płotkami, ustawić ograniczenie 30-40 km/h. (30 km/h obowiązuje tam, gdzie działa przesławna tablica insz. galasa – wreszcie się przydała. Tunel podmyło, a więc na drodze zwykłego dwupasmowego objazdu musi być 30 km/h).

– łapać

– pisać ilu to groźnych piratów jadących 50 km/h się złapało i dlaczego trzeba ustawić fotoradar (który staje szybciej niż udaje się przywrócić normalny ruch – takie są priorytety).

Jak to dlaczego fotoradar?! Bo piraci jeżdżą za szybko! No bo przecież ograniczenie nie jest od czapy… 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

jureek napisał:

> Nie sądzę zresztą, żeby ktoś tam łapał.

Jesteś Waść w mylnym błędzie. Tam właśnie jest najwygodniejsze miejsce do łapania na całej tej hucpie o nazwie „objazd tunelu”. Ale fakt. Od czasu zainstalowania fotoradaru na przeciwnym kierunku ruchu, aktywność policji spadła do zera. Ale czy to oznacza, że ograniczeń nie trzeba przestrzegać? A jeżeli jednak trzeba, to jakich?



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Te uzyteczne – wykorzystam, badz juz wykorzys

Jazda na zderzaku jest najuciążliwsza przy małym natężeniu ruchu i wtedy nie ma logicznego wytłumaczenia, bo nie ma problemów ani z zachowaniem odstępów ani z wyprzedzaniem.

Ja osobiście spotkałem się z 2 uzasadnieniami. 🙂

1. Trzeba jechać blisko większego, bo wtedy zużywa się mniej paliwa – tak uzasadniają to kierowcy małych pojazdów.

Jechałem kiedyś święto SUV-em mało uczęszczaną drogą. Nagle jakaś kobieta w takim małym zaczęła jechać za mną na zderzaku. Co zwalniam, żeby mnie wyprzedziła (może się spieszy), ona też zwalnia, co przyspieszam, ona też, aż widzę w lusterku, że się nie wyrabia (droga była pod górkę i wilgotna). W końcu stanąłem w zatoczce z ciekawości (i tak miałem zaraz skręcać na skrzyżowaniu). Ona stanęła dalej na poboczu i włączyła awaryjne. Wysiadłem i podszedłem, żeby sie zapytać, o co jej chodzi. Odpowiedź, że musi jechać za dużym, bo wtedy mniej zuzywa paliwa. Wtedy ja, że więcej zużyła paliwa goniąc mnie pod górkę niż „zaoszczędziła”. Coś chyba zrozumiała, bo pojechała prosto.

2. W nocy należy jechać blisko za kimś, a nigdy broń Boże samemu lub na na czele. Tak mi tłumaczył „stary” kierowca. Ale nie za bardzo potrafił wyjaśnić dlaczego. W końcu powiedział, że tak jeździ od 40 lat.