Re: To byl sarkazm.

Ok, na tym polega klopot forow, ze sarkazm nie zawsze latwo odczytac.

Powienien byc jakis font (ekstra) ktorym pisanie oznaczloby sarkazm – tak dla ulatwienia.

A co bedzie jak wylacza GPS?

Nic.

Staniesz na stacji i kupisz mape. Kiedys to byl problem, czlowiek zawsze mial kupe map w aucie i w domu – bo nie wiadomo co uda sie kupic gdy bedzie wyjazd, tudzież nie bedzie gdzie kupic mapy po drodze – CPN’ow bylo troche mniej niz dzis.



Pozdrawiam,

G.

hideipvpn.pl – by zmienić IP

Re: Nawigacja GPS

Skoro ma być użyta 2x w roku to chyba nie ma sensu jakiegoś wypasu kupować. Ja miałem MIO Moov M300, kupiłem ją za 300zł (teraz są tańsze) i sprawdzała się bardzo dobrze, jednak dużo dokładniejszą nawigacją okazał się Pentagram z mapa Polski, jego obsługa budziła tylko sporo zastrzeżeń. MIO potrafił się zawiesić, Pentagram po rozładowaniu długo dochodził do siebie aby go uruchomić.

Re: Najdroższe wypadki w dziejach

Pędziłem moim 126p 96,754 km/h (wg GPS`u) i nagle przed maską wyrosła mi mucha wielka jak paznokieć na paluchu… Nie zdążyła s***( zwiać) ślad. Szmata nic mnie nie kosztowała (majtki żony) a za wodę do naprawy zapłaciłem wg wodomierze 0,0001 gr – mogłem zaszaleć i skorzystać z kałuży ale bałem się rys…

Kto mnie przebije? 😉

Re: monitoring gps auta

yaks napisał:

> Po co ci wynajmować firmę? Zedrą z ciebie grubą kasę a możesz to robić samodzie

> lnie, są specjalne urządzenia monitorujące GPS, które montujesz w samochodzie –

> nic skomplikowanego, do tego masz statystyki na stronie WWW, logujesz się i ws

> zystko sobie sprawdzasz, nie jest to bardziej skomplikowane niż przeglądanie st

> rony WWW.

Możesz coś więcej na ten temat napisać?

monitoring gps auta, korzystaliście?

Witam, jestem wpspółwłaścicielem firmy spedycyjnej, chcielibyśmy zainstalować lokalizatory gps w naszych samochodach. mam pytanie czy tego typu lokalizatory są skomplikowane w obsłudze? Czytałem że należy zainstalować specjalny program na komputerze ale u nas w firmie jeśli chodzi o obsługę tego typu rzeczy jest raczej słabo i jest obawa czy sobie poradzimy. A może lepiej wynająć firmę która wykona dla nas tego typu usługę?

Proszę o rady.

Zakaz CB w Austrii

To bardzo ciekawe co piszecie…

CB nigdy nie mialem ale tak z ciekawosci zapytam…

1. Jak przepis jest egzekwowany? (przeszukania auta, itppp – chyba nie zawsze trzeba miec na dachu 5 m anteny?)

2. Jaki jest powod tego zakazu?

3. Czy dotyczy takze ciezarowek?

4. Co z prznosnymi nawigacjami GPS, ktore maja opcje POI (czyli mogo ostrzegac np. o fotoradarach – podona sa w niektorych krajach nielegalne???)



Pozdrawiam,

G.

Skąd więc pewność…

…że poprawnie wyliczyłeś „poprawkę”?

Codziennie sprawdzasz ciśnienie w oponach, wysokość bieżnika i obwód koła?

Nie ma „nawet jeśli licznik oszukuje”… wszystkie liczniki zawyżają.

Od nieznacznych różnic, po różnice rzędu kilkunastu procent.

Tak więc jadąc „5km/h” ponad limit (90km/h) tak na prawdę jedziesz zapewne w granicach 85-88km/h, być może mniej. Jadąc „ściśle według wskazań” jedziesz najprawdopodobniej z prędkością sporo niższą niż to by się Tobie wydawało.

U mnie w poprzedniej Astrze (F) na autostradzie, przy licznikowych „130” GPS pokazywał ledwie 113-114km/h. Przy licznikowych „90” było raptem 80.

A jeżeli o ośmieszaniu się mamy mówić… pomnóż mi proszę 1,01 x 50 raz jeszcze… pośmieję się jeszcze raz, jeżeli wyjdzie Tobie 55 po raz kolejny.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Satelita kontra złodzieje

Co za bzdury…

w połowie artykułu jest tekst: ” Nowoczesne systemy lokalizacyjne GPS współpracują z sieciami łączności GSM, co podnosi ich funkcjonalność”

LUDZIE!

Ten artykuł to bełkot!!

bez telefonu komórkowego nie byłby żadnego monitoringu! system satelitarny GPS działa tylko w jedną stronę – satelit\y nadają sygnał, odbiornik GPS na ziemii odczytuje ten sygnał i oblicza pozycję. Nic więcej. Satelita niczego nie odbiera! Żeby monitorować położenie samochodu (czyli położenie odbiornika) to trzeba tę obliczoną pozycję jakoś wysłać do centrum monitoringu gdzie jest mapa. I właśnie za pomocą telefonii komórkowej wysyła się te dane. Aby ukraść taki samochód, należy go schować np. do kontenera, Sygnał z satelity „nie przejdzie” przez blachę. Ale to za mało, bo sygnał telefonu komórkowego „przejdzie” przez blachę – można wtedy też zlokalizować samochód (czyli tak naprawdę moduł telefonu komórkowego który bobi za nadajnik) ale z dokładnością od kilkuset metrów do kilku tysięcy metrów – w zależności, do jakiego nadajnika GSM w terenie telefon jest zalogowany – w mieście będzie to kilkaset metrów, w terenie otwartym kilka tysięcy metrów. To jest związane z liczbą nadajników – w mieście jest znacznie więcej, w wyzszym paśmie radiowym (1800 Mhz) ale o mniejszych mocach (co pozwala obsłużyć większą liczbę telefonów w jednej komórce). Najprościej jest sprawdzić taką dokładność, jak ktoś ma telefon komórkowy z możliwością oglądania Google Maps. Niech sobie ktoś spradzi, jaka będzie miał pozycję na mapie w Googlach ale bez włączonego GPS (nie mylić z GSM)

Podsumowanie:

Aby ukraść monitorowany samochód należy:

1. odciąć dostęp sygnału GPS do odbiornika w samochodzie – proste – schować auto do kontenera, garażu.

2. odciąć dostęp sygnału telefonii komórkowej – trudniejsze – schować samochód do piwnicy 😉

3. istnieje jeszcze jedno Ale – w samochodzie może być zamontowany nadajnik radiowy pracujący w niższym paśmie (UKF, żędu 120-160 Mhz). Sygnała odporny jest na schowanie do garażu lub do piwnucy. Zastosowanie tzw.Pelęgatora pozwoli zlokalizować samochód – ale trzeba wiedzieć mniej więcej, gdzie on może być ( w promieniu do kilku kikometrów) bo moc takiego nadajnika będzie ograniczona – max 1 watt,a w realu 0,1 Watt.

To wszystko. Dobrej zabawy – kto nie zrozumiał, to do szkoły.