Re: Pytanie o polską sr… wyprzedzaczkę

inguszetia_2006 napisała:

> Nienawidzę siódemki.

Ja też. i jeszcze paru dróg, których unikam jak ognia. A im bardziej taka niebezpieczna droga staje się „pozabezpieczana” betonem, tym bardziej. Nawet nie dlatego, że sam się betonu strasznie się boje (boje się go, ale nauczyłem się z tym żyć), a dlatego, że oszykanowanie drogi nie zmniejsza pośpiechu tych, którzy się spieszą. A więc jak zmniejsza się długość odcinków zdatnych do wyprzedzania, to zwiększa się „paniczność” tych manewrów. Nic na to nie poradzimy.

Sęk w tym, że w Polsce mamy tak imponująca sieć drogową, że czasem nie ma wyboru. To znaczy jest – strasznie niebezpieczna DK, albo nadłożenie 50% dystansu do przejechania, albo droga gruntowa :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Te uzyteczne – wykorzystam, badz juz wykorzys

Jazda na zderzaku jest najuciążliwsza przy małym natężeniu ruchu i wtedy nie ma logicznego wytłumaczenia, bo nie ma problemów ani z zachowaniem odstępów ani z wyprzedzaniem.

Ja osobiście spotkałem się z 2 uzasadnieniami. 🙂

1. Trzeba jechać blisko większego, bo wtedy zużywa się mniej paliwa – tak uzasadniają to kierowcy małych pojazdów.

Jechałem kiedyś święto SUV-em mało uczęszczaną drogą. Nagle jakaś kobieta w takim małym zaczęła jechać za mną na zderzaku. Co zwalniam, żeby mnie wyprzedziła (może się spieszy), ona też zwalnia, co przyspieszam, ona też, aż widzę w lusterku, że się nie wyrabia (droga była pod górkę i wilgotna). W końcu stanąłem w zatoczce z ciekawości (i tak miałem zaraz skręcać na skrzyżowaniu). Ona stanęła dalej na poboczu i włączyła awaryjne. Wysiadłem i podszedłem, żeby sie zapytać, o co jej chodzi. Odpowiedź, że musi jechać za dużym, bo wtedy mniej zuzywa paliwa. Wtedy ja, że więcej zużyła paliwa goniąc mnie pod górkę niż „zaoszczędziła”. Coś chyba zrozumiała, bo pojechała prosto.

2. W nocy należy jechać blisko za kimś, a nigdy broń Boże samemu lub na na czele. Tak mi tłumaczył „stary” kierowca. Ale nie za bardzo potrafił wyjaśnić dlaczego. W końcu powiedział, że tak jeździ od 40 lat.

Re: Brawooooo !!!

dogberry napisał:

> To masz odpowiedź po co droga dla rowerów.

Nie szkoda kasy, żeby na tych parę godzin w tygodniu, gdy chodnik jest pełny, bo ludzie idą na mszę, budować porządną drogę rowerową? Nawet dużo bogatsze od nas kraje nie pozwalają sobie na takie ekstrawagancje i stosują często zamiast tego znak dopuszczenia rowerów do jazdy chodnikiem.

Jura

Re: Naturalnie!!!

> Wystarczy, ze bedzie wiedzial, ze hamujac ze 120 km/h jego droga zatrzymania [b

> ]NIE [/b]bedzie krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki hamujacej z 80 km/h. Sw

> ita cos?

I to wszystko dzieki corce znanego rajdowca, ktora zna sie doglebnie na rajdowym pokonywaniu zakretow? Hm… To ja wole takie zakrety, ktorych rajdowo nie musze pokonywac. Prosze rowniez o drogi, ktore nie beda mnie zaskakiwaly przy dowolnych predkosciach, w tym przy 120 km/h.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Naturalnie!!!

Wystarczy, ze bedzie wiedzial, ze hamujac ze 120 km/h jego droga zatrzymania NIE bedzie krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki hamujacej z 80 km/h. Swita cos?

To juz byloby cos.



Klemens1: „pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę.”

Proponuję ustalić: – pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

Kontestuje czy nie?

W tym wpisie, ktorego nie dostrzegles zapewne sam juz nie wiem czy kontestuje czy nie. Z jednej bowiem strony remontuja bardzo mocno juz wyeksploatowana szose.

Hura, hura, hura!!!

Z drugiej zas brak oznakowania, szczegolnie w oczekiwanym wzmozeniu ruchu, w tym, co oczywiste, licznych kierowcow niedzielnych budzi wielkie rozczarowanie

Uuuuuuu!!!

A z trzeciej, fakt ze oznakowania nie bylo w 4 dzien policyjnej akcji „Znicz” oznacza, ze albo ich tu nie bylo (moze dlatego, ze „laserowali” na A2?)

Upsss!!!

Albo byli i mieli w d…pie to, ze z rzadka rozstawione slupki (co 200, 300, 400 m) i calkowity brak informacji o tym, ze, poza brakiem pasow, z droga jest o wiele bardziej nie tak, niz oczekuja kierowcy.

Moze prokurator? Bo na takim z nienacka wyskakujacym z mroku i deszczu slupku, ktorego warstwa odblaskowa (nawet jak byla) jest niewidoczna spod blota oraz z uwagi na to, ze malo ktory juz stal prostu w wyniku, jak sadze najazdow.

I teraz sam juz nie wiem, czy te minusy maja prawo przyslonic ewidentny plus, z ktorego skorzystaja glownie ci, ktorym nic na nieoznakowanych robotach sie nie stalo…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: S8 Radziejowice-Piotrków – dobra robota :-)

Z ta nawierzchnia to oczywiście bzdura z którą nie warto polemizować.

Ja jednak jestem daleki od zachwytów bo moim zdaniem efekt nie wart nakładów.

Ta droga mogła z 10 lat poczekać bo nie była taka zła. Teraz wydano miliardy po to aby wybudowac potworka. Do cmentarza w Chojnacie (15 km za Mszczonowem) musiałem 15 min.kluczyć aby trafić mimo że to moje rodzinne strony. Zaraz za Radziejowicani nowy całkiem hotel został odgrodzony barierami i kto do niego trafi??? Chyba zbankrutuje albo coś załatwi jak da w łapę komu trzeba. Wydaje sie że zmarnowano miliony aby ludzim utrudnić zycie. To w końcu nie jest autostrada.

Re: Jedziesz powoli "nie zasluzysz" na nekrolog

> Ale to głupi krakowianie, którzy autostradę mają ponad 25 lat. Zapewne na Mazow

> szu szybcy, ale bezpieczni potrafią współpracować między sobą i nie dochodzi ta

> m do zdarzeń drogowych,

Na miejscu policji sprawdzilbym natezenie ruchu. Bylo niewielkie. Dzieki temu latwo bylo „wyluskiwac” piratow. W gestym nie, bo by sie zaslaniali. A moze nawet zwolnili. Kto to wie. Cala praca policji w gestym ruchu poszlaby na marne. A tak mieli sporo „klientow” i zadnych niebezpiecznych oberkow na drodze.

Przypominam, ze mierzyli laserem, a droga tu dluuuga i prosta. Jedyna wiec niespodzianka dla kierujacych byl ukryty pod wiadukem ofiarny patrol.

Ale rozumiem, ze pokusa przywalenia za 50+ km/h jest tak wielka, ze mozna spokojnie zostawic inna droge, gdzie jednakze spodziewane lowy moglyby byc rzadsze i mniejsze.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: A jednak emesy mają rację!

Jest jeszcze inny aspekt tematu „wypadkowości” np. w czasie akcji znicz (lub innej).

Podaje się o ile procent wzrosła liczba wypadków w takie dni a nie podaje się o ile procent wzrosła liczba samochodów uczestnicząca w tych dniach w ruchu.Czyżby te „procenty” były porównywalne? 😉

Nie tylko wzmożony ruch wpływa na ilość wypadków ale i ilość „niedzielnych” kierowców których była znaczna bo do jazdy zachęciła ich pogoda.

A niektórzy jadą naprawdę rozrywkowo 🙂

Droga S7 do Radomia,tylko jechać! Na prawym pasie spory ruch lewy bardziej przyjazny.

Jedzie po nim pan o jakieś 3-5 km/h szybciej niż ci na prawym.Myślę sobie będzie luka to zjedzie na praw.Ale gdzie tam,dalej wlecze się lewym.Wykorzystuje następną lukę i wyprzedzam z prawej.To właśnie jedna ze stresujących sytuacji na drodze która na pewno nie poprawia bezpieczeństwa. A w te dni wzmożonego ruch jest ich wiele.

Ale polując z suszarką przy drodze nie da się „lewopasmowców” nauczyć poprawnej jazdy.

Pozostają apele; Panie kierowco,noga z gazu. 😀

Pozdr.

Re: Co może infrastruktura?

a tu jeden mydlek podwaza ich wielki trud.

Może i mydłek ale jak dobrze zrozumiałem (warto zobaczyć drugą część)tam gdzie dopłaca UE do budowy drogi jego opinia jest wiążąca.

Oczywiście znajdą się krytycy „fascynacji infrastrukturą”.Przecież to nie droga zabija a głupota kierowców i prędkość itp. bełkot.

Zgoda,za ileś tam procent wypadków winna jest nieostrożność czy głupota kierowców (prędkość,brawura brak zdrowego rozsądku itd.) ale odpowiednia infrastruktura mogła by ograniczyć ich ilość a na pewno znacznie zmniejszyć ich skutki.

Niestety,większość działań skierowana jest na maksymalny drenaż naszych kieszeni i „zmniejszanie prędkości poruszania się” (toż samochód to diabelski wynalazek).

Ciągłe powtarzanie tych „prawd oczywistych” sprawia wrażenie wprost niewyobrażalnej dbałości naszego państwo o swoich obywateli.A jakoś niewiele się robi właśnie z tą nieszczęsną infrastrukturą a jak się już robi to często owe prace idą w przeciwnym kierunku niż zakładano. 😀 Wot i przykrość.

Pozdr.

jakie auto kupić Benzyna+Gaz czy Diesel?

Witam serdecznie

Szukam porady.

Mamy obecnie Astrę II benzyna+gaz, mąż wpadł na pomysł aby zmienić auto na diesla VW Passata. Gdyz uważa że jest to ekonomiczne rozwiązanie. Ja go przekonuję aby ponownie kupił auto na gaz bo dla mnie logiczniejsze jest oszczedzanie jesli leję pełny bak za 110 zł niz za ok 300 zł (no ale ja kobieta jestem więc tak rozumuję)

No i mam zadanie wyczytac na necie co się bardziej opłaca.

Jeździmy co ok. dwa miesiące trasą Polska – Niemcy auto pokonuje trasę 1200 km w jedną stronę, spala ok. 9L. Na co dzień jazda po mieście dojazd do pracy, sklepu itp (wiadomo światła, czasem w korkach)

Mąż twierdzi że wymiana filtrów itp jest droższa niż przy dieslu – mój argument: (nie znając cen taki i takich części) że przecież tego nie wymienia się co tydzień czy co m-c, więc jeżdżąc na gazie zaoszczędzi się na kilka takich filtrów (pewnie kilku panów zrywa boki na mój tok myslenia)

Auto jeździ nam super, nie jest „zamulone”, nie ma z nim problemu, jak co niektórzy twierdzą przy wyprzedzaniu, bo i zrywa i przyspieszenie ma dobre – a i to są słowa męża. No ale koledzy zaczęli kupowac diesle to i jego coś tak naszło. A ta ropa taaaka droga :/

Tak więc moi drodzy panowie doradźcie kobietce

Pozdrawiam cieplutko

Re: Wyjazd z drogi wewnętrznej

No nie do końca. Jechałem tamtędy wczoraj i jakby informacja o drodze wewnętrznej przy wjeździe w Tyrmanda nadal wisi. Za to pojawiły się, jakieś parę dni po założeniu tego wątku, znaki „droga z pierwszeństwem przejazdu” na Mińskiej po obu stronach skrzyżowania. Jakby cztyali to forum 🙂



Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii…

Re: Policja – podwyższyć mandaty.

A ja kiedyś widziałem jak na autostradzie we Francji jeden gość popitalał prawie 300km/godz. – też dobre, nie? Ilu takich jest? Jaki odsetek ogółu stanowią? Jaki procentowy udział ogółu ujawnionych i ukaranych?



„W Polsce najkrótsza droga ze wsi do wsi biegnie w lini prostej a w Szwajcarii wokół wzniesienia .”

(habudzik/Poll, 01.10.09, 10:37)

Re: a ja do lanosa nic nie dolewam :)

Też pomysł. Ja też się nie zamienię, nawet na nowego Merca 😉

Poważnie – wiadomo, że lanos to taniutka i trochę przestarzała konstrukcja, której głównymi zaletami są niska cena i tani serwis. A także (w moim przynajmniej) zaskakująca trwałość i bezawaryjność. Pochwalę się, że przez 10 lat eksploatacji, mało intensywnej, ale w różnych warunkach (górska droga w +40 C, brak garażu przy -30 C) zdarzyła mi się jedna awaria, po której nie mogłem odpalić. Zdaje się zresztą, że z mojej winy.

Ale więcej zalet już nie znajdę, a wad znalazłoby się trochę 🙂