Re: Potracenie pieszej w Gdansku

edek40 napisał:

> to sformulowanie jest tak wyswiechtane, ze oznacza tak dobre

> i prawidlowe oznakowanie, jak i generator wypadkow.

Jeżeli dobrze zrozumiałem o jakie przejście chodzi, to spieszę donieść, że „dobre i widoczne” oznakowanie pojawiło się tam po kilku wypadkach śmiertelnych. Po „poprawie” oznakowania też już zdarzyło się kilka wypadków. Ale urzędnicy na szczęście nie mogą już sobie nic zarzucić :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: oszczędny diesel na dojazdy do pracy

roney03 napisał:

> Jak Polo sie sprawdził to może Golf ? Stosunkowo tanio kupisz nowa VI-tke

>

> Jak możesz przeznaczyć wiecej to może Seata Exeo , poniżej 80tys kupisz dobr

> ze wyposazony z 2 litrowym silnikiem

zastanawiałem się i nad golfem i nad leonem, jednak kusi mnie spróbować czegoś spoza koncernu VW.

miałem okazję krótko pojeździć alfą giuliettą – wrażenia zarówno z jazdy jak i estetyczne bardzo dobre jednak alfy nie miały do tej pory opinii zbyt trwałych samochodów.

noc to – trzeba jechać zrobić rundę po dilerach i się rozejrzeć

Re: Taka mała historyjka

> Ale zdajesz sobie sprawe, ze proponujesz podwojenie pewnego rodzaju zna

> ku, tworzenie abstrakcyjnych odcinkow drog, gdzie na takim samym rodzaju drogi

> maja obowiazywac zupelnie rone ograniczenia predkosci, do tego w groteskowo kro

> tkim odstepie?

I myslisz, ze mnie to moze zdziwic? Szczegolnie po wspomnianej Trasie Torunskiej, gdzie pewnie z gora 10 lat w jedna strone bezpiecznie bylo 80 km/h, a w druga niebezpiecznie, wiec postrawili 60 km/h i nieomal stracjonarny patrol z suszarka. Oczywiscie do czasu likwidacji tej szescdziesiatki. Wtedy za jednym zamachem poprawiono bezpieczenstwo nic nie robiac oraz zaniechano, wobec poprawienia bezpieczenstwa, nawet egzekwowania 80 km/h.

> I to ma byc wklad w walke z nadmiarem bodzcow obciazajacych kierowcow?

Antybiotyki nie sa dobre w nadmiarze. Ale jak ostatnio dopadlo mnie zapalenie pluc, po raz pierwszy od ponad 20 lat, zgodzilem sie na ich zastosowanie. Pomoglo znakomicie, choc bralem je przez 2 tygodnie! Dodam niesmialo, ze lekarzy unikam jak zarazy, wiec zglosilem sie w stanie, ktory wprawil w oslupienie medyka, ktory zaraz chcial wzywac pogotowie i zamykac do szpitala. MOja corka, ktorej rowniez oszczedzamy tych specyfikow, w zeszlym roku polegla tak, ze podalismy. Po poludniu wygladala juz na zdrowa. Tak znakomicie dzialaja leki, ktore w nadmiarze maja calkowicie odmienne dzialanie. Nie raz pisali to w prasie.

> Obawiam sie, ze jako znakolog zostalbys po tygodniu zlinczowany.

A ja nie. W ciagu tygodnia bowiem nie dalbym rady usunac nawet cwierci polowy tego badziewia, ktore zdobi nasze drogi. A zanim postawilbym nowe znaki, najpierw zweryfikowalbym stare.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Honda Civic (1995-2001)

Ja również mam dobre zdanie nt. Hondy Civic 5d. Jedyne mankamenty to gnijące nadkola i progi. Bierze trochę oleju około 0.5l/12000km. Ale ma już ponad 300tys km. Generalnie bez większych zastrzeżeń- silnik trwały ale niezbyt dynamiczny ale czego się spodziewać jak ma 90km a masę 1100. Pozdrawiam.

Re: Pojedynek używanych | Citroen C5 vs Renault L

z dwojga złego citroen jest zdecydowanie lepszym samochodem jezlei chodzi o auta uzywane , zeby kupic mocno uzywana lagune obojetnei jakiej generacji trzeba miec nierówno pod syfitem ispora kwote na wieczne i dokuczliwe usterki ,a jeszcze diesla to juz całkiem trzeba byc neptykiem do kwadratu , he he. auta uzywane ze sporym przebiegiem to siekupuje tylko japonskie ewentualnie potem niemieckei ale nigdy francuskie ,francuskie sa dobre jak nowe tak do 5 lat gora potem wszystko po kolei sie sypie łacznie z plastikami w kabinie , he he.

Wyrabiamy plan mandatowania.

Milicja Obywatelska z pełnym oddaniem zaangażowała się w wykonanie uchwalonego przez Partię planu 1-letniego. Dziś, ok. 16:30, w pobliżu stacji Metro Młociny zauważyłem przyczajonych w pobliskich krzakach od strony osiedla dwuosobowy patrol MO na MOtocyklach. Ruch tu raczej niewielki, w dodatku, za sprawą niedalekich świateł przy ul. Sokratesa, z dużymi przerwami, z czego korzystają liczni piesi, wychodzący z metra i skracający sobie drogę ukosem, przez ul. Kasprowicza. Na nich to właśnie polują dziś panowie milicjanci. Piszę w czasie teraźniejszym, ponieważ akcja jeszcze trwa. To już przynajmniej 3 godziny tej łapanki. Wczoraj znajomy relacjonował mi podobną akcję w okolicach stacji Metro Słodowiec. Tam przyczaili się wieczorem w okolicach osiedla domków jednorodzinnych przy Makuszyńskiego/Jasnorzewskiej.

Od razu można powiedzieć, że te akcje nie mają nic wspólnego z żadnym „bezpieczeństwem”. Piesi przechodzą w chwilach, kiedy najbliższe samochody oddalone są o dobre paręset metrów.

Piszę to dla przestrogi. Uważajcie, na Bielanach po krzakach grasują piraci drogowi. Miejcie oczy otwarte i nie ubezpieczajcie się tym, że nic nie jedzie. ORMO czuwa.



Don’t be too proud of this political terror you’ve constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force

Re: czy ostatnio coś leasingowaliście?

apodemus napisał:

> Oczywiście, że nie. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że większość czterolatkó

> w to auta w dobrym stanie.

>

> Tyle, że nie są na sprzedaż.

>

Tak. 90% 4 latków nie jest na sprzedaż…ale warto poszukać wśród tych które są na sprzedaż, bo wtedy masz dobre młode autko i 20 tys.zł zostaje w kieszeni w porównaniu z nówką salonową 🙂 Nawet jeśli 4 latek miał uderzony błotnik to wymieniasz na nowy i jeździsz dalej bez obaw 🙂

Re: Maleństwo z automatem – co wybrać

Za 35kPLN kupisz sporo aut do miasta segmentu A z klimatyzacją (palących sporo mniej niż Logan), ale raczej bez automatu.

Automat ma swoje „zady i walety” (też go rozważałem):

– w Europie kosztuje 5-10kPLN więcej niż manual (inaczej niż w Stanach, gdzie to podstawa, bo manual jest uważany za sportową fanaberię),

– auto z automatem zwykle pali ok. 10% więcej paliwa (oczywiście są wyjątki, ale to kosztowne wyjątki),

– automat ma zwykle mniej biegów niż manual (też są wyjątki, już mniej kosztowne),

– naprawa automatu jest znacznie bardziej kosztowna niż skrzyni manualnej (kilkukrotnie).

+ wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda…

Po jednej stronie mamy koszty i osiągi (choć te ostatnie nie zawsze, bo dobre skrzynie automatyczne są lepsze niż manualne pod względem osiągów), po drugiej stronie: komfort. Teraz zależy, co kto woli – na trasie nie macha się za dużo dźwignią zmiany biegów, ale w mieście jest odwrotnie…