Re: Co może infrastruktura?

> Oczywiście znajdą się krytycy „fascynacji infrastrukturą”.Przecież to nie droga

> zabija a głupota kierowców i prędkość itp. bełkot.

Alez to oficjalna linia naczelnych wladz partyjnych i panstwowych. Przeciez tylu znakomitych ludzi nie moze sie az tak mylic. Dlatego stawiaja tyle fotoradarow. I wysepek.

> Zgoda,za ileś tam procent wypadków winna jest nieostrożność czy głupota kierowc

> ów (prędkość,brawura brak zdrowego rozsądku itd.) ale odpowiednia infrastruktur

> a mogła by ograniczyć ich ilość a na pewno znacznie zmniejszyć ich skutki.

No ale drogi mamy jakie mamy. Wystarczy sie do nich dostosowac i beda rodzic sie nowi ludzie. Na nowe nie ma co liczyc, bo cala kasa poszla na fotoradary.

> Ciągłe powtarzanie tych „prawd oczywistych” sprawia wrażenie wprost niewyobraża

> lnej dbałości naszego państwo o swoich obywateli.

Nawet na tym forum „prawdy oczywiste” znajduja posluch. Nawet jesli ktos tam zauwaza, ze z drogami nie zawsze jest OK, zaraz twierdzi, ze tu i tu jest OK, wiec nie ma co narzekac, a kierowcy i tak sa winni.

Przypominam moj watek o „piratach” i zdjeciach opatrujacych wynurzenia na ich temat. Pismakom rowniez jakby bardziej po drodze robic za klake wladzom niz w krotkich zolnierskich slowach napisac troszke rzetelniej.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Wyprzedzanie rowerzysty

Jakim cudem 3 rowerzystow jadacych zgodnie z przepisami moze zablokowac 3 pasy

No tak,zapomniałem że większość naszych ulic jest dwu lub trzypasmowa.

Co do reszty również zapomniałem dodać że na szczęście na co dzień rowerzyści przejawiają spory tz. zdrowy rozsądek. Ale nie o’nim pisałem a o „nieżyciowych” przepisach. 🙂

Re: Wyprzedzanie rowerzysty

Wczoraj w radioodbiorniku wypowiadal sie policjant z drogowki. Mowil naturalnie o zblizajacym sie swiecie oraz utrudnieniach i zmianach w organizacji ruchu. Napomknal rowniez o czasowym zamykaniu ulic przylegajacych do cmentarzy. Zagadniety przez prowadzacego program o rowerzystkow, policjant powiedzial, ze rower podlega dokladnie takim samym regulacjom, jak kazdy inny pojazd na drogach. Prywatnie dodal, ze policja bedzie miala dosc roboty z niesfornymi kierowcami, wiec prawdopodobienstwo tego, ze rowerzysta zostanie ukarany za wjazd pod zakaz jest minimalne. Nie chce on jednak, aby to zdanie zabrzmialo, jak zacheta do lamania przepisow przez rowerzystow.

Reasumujac: rower to taki sam pojazd, jak jazdy inny. Uznaje zatem, ze pod zadnym pozorem nie mozna go wyprzedzac w obrebie ciaglej linni, jak dlugiej dla bezpieczenstwa by jej nie wymalowano. Jednak policja drogowa ma dosc roboty z radarami, aby mieli koncentrowac sie na wyprzedzaniu rowerzysty. Prywatnie dodam, ze nie chce nikogo zachecac do przekraczania linii ciaglej w celu wyprzedzenia rowerzysty. Nalezy miec bowiem swiadomosc, ze coraz wiecej kierowcow jezdzi tak, ze patrol z radarem nie ma nic do roboty, wiec nie bedzie przymykal oka na przekraczanie linii ciaglej…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Co może infrastruktura?

a tu jeden mydlek podwaza ich wielki trud.

Może i mydłek ale jak dobrze zrozumiałem (warto zobaczyć drugą część)tam gdzie dopłaca UE do budowy drogi jego opinia jest wiążąca.

Oczywiście znajdą się krytycy „fascynacji infrastrukturą”.Przecież to nie droga zabija a głupota kierowców i prędkość itp. bełkot.

Zgoda,za ileś tam procent wypadków winna jest nieostrożność czy głupota kierowców (prędkość,brawura brak zdrowego rozsądku itd.) ale odpowiednia infrastruktura mogła by ograniczyć ich ilość a na pewno znacznie zmniejszyć ich skutki.

Niestety,większość działań skierowana jest na maksymalny drenaż naszych kieszeni i „zmniejszanie prędkości poruszania się” (toż samochód to diabelski wynalazek).

Ciągłe powtarzanie tych „prawd oczywistych” sprawia wrażenie wprost niewyobrażalnej dbałości naszego państwo o swoich obywateli.A jakoś niewiele się robi właśnie z tą nieszczęsną infrastrukturą a jak się już robi to często owe prace idą w przeciwnym kierunku niż zakładano. 😀 Wot i przykrość.

Pozdr.

Re: Wyprzedzanie rowerzysty

Jakim cudem 3 rowerzystow jadacych zgodnie z przepisami moze zablokowac 3 pasy ?? Samochody tworza korki, a wine zwalaja na rowerzystow…

Jesli chcesz tak scisle sie trzymac przepisow, to samochody na wszystkich pasach musialy by idealnie rowno przyspieszac…

Re: Maraton blyskawiczny

> Bo u nich jest wszysko lepsze

Tak dokladnie to co to zdjecie ma znaczyc? Ze w Szwajcarii maja znakiz ograniczeniem do 30 km/h i czasem je stosuja? Czy ktos to kiedykolwiek negowal?



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Co może infrastruktura?

> Tenże Konsultant pokazał na nowo wybudowanym węźle studzienkę do odprowadzania

> deszczówki. Była sobie na skraju drogi otoczona wysokim krawężnikiem w kształci

> e rąbu i została określona jako bardzo niebezpieczna.

Co on sie tam zna. Wystarczy jechac powolutku i wszystko bedzie dobrze. I dostosowywac predkosc do studzienek. A poza tym, czy on smie podwazac swietosc zgodnosci i zatwierdzenia? Toz to sztab ludzi przystawial pieczatki, a tu jeden mydlek podwaza ich wielki trud.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

jakie auto kupić Benzyna+Gaz czy Diesel?

Witam serdecznie

Szukam porady.

Mamy obecnie Astrę II benzyna+gaz, mąż wpadł na pomysł aby zmienić auto na diesla VW Passata. Gdyz uważa że jest to ekonomiczne rozwiązanie. Ja go przekonuję aby ponownie kupił auto na gaz bo dla mnie logiczniejsze jest oszczedzanie jesli leję pełny bak za 110 zł niz za ok 300 zł (no ale ja kobieta jestem więc tak rozumuję)

No i mam zadanie wyczytac na necie co się bardziej opłaca.

Jeździmy co ok. dwa miesiące trasą Polska – Niemcy auto pokonuje trasę 1200 km w jedną stronę, spala ok. 9L. Na co dzień jazda po mieście dojazd do pracy, sklepu itp (wiadomo światła, czasem w korkach)

Mąż twierdzi że wymiana filtrów itp jest droższa niż przy dieslu – mój argument: (nie znając cen taki i takich części) że przecież tego nie wymienia się co tydzień czy co m-c, więc jeżdżąc na gazie zaoszczędzi się na kilka takich filtrów (pewnie kilku panów zrywa boki na mój tok myslenia)

Auto jeździ nam super, nie jest „zamulone”, nie ma z nim problemu, jak co niektórzy twierdzą przy wyprzedzaniu, bo i zrywa i przyspieszenie ma dobre – a i to są słowa męża. No ale koledzy zaczęli kupowac diesle to i jego coś tak naszło. A ta ropa taaaka droga :/

Tak więc moi drodzy panowie doradźcie kobietce

Pozdrawiam cieplutko

Re: Nie wiem, czy to Ty, czy ktoś inny…

jureek napisał:

> Jakich to ciekawych rzeczy człowiek się o sobie dowiaduje. Mniej drogę obserwuj

> ę podobno.

Chyba miałeś na myśli to, że fotoradarów nie wypatruję. Jeśli tak, to się zgadza. Wolę obserwować znaki, ruch przed sobą i za mną, pobocza, przejścia dla pieszych niż wypatrywać skrzynek.

Jura

Re: Nie wiem, czy to Ty, czy ktoś inny…

> A piję do głównego tematu – do „niemedialności” prawdziwych morderców na naszyc

> h drogach i fałszywości wizerunku „pirata-mordercy”.

Wynika to z wykreowanego wizerunku.

Nie chce wchodzic w szczegoly tego smiertelnego potracenia, bo sam potracilem czlowieka i wiem, ze pewnych rzeczy nie da sie uniknac. Byc moze zatem winien byl kierowca, byc moze pieszy. Faktem jednak jest to, ze media najchetniej wszystko sprowadzaja do predkosci. Niechby ten Twoj kierowca audi czy bmw byl trzezwy, ale wyladowal w rowie. Skoro wyladowal w rowie, to na pewno pedzil. Skoro pedzil to pirat. I material gotowy. Pismakowi/dziennikarzynie nie wpadnie do glowy to, ze kierowca audi jechal zgodnie z przepisami, a droge zajechal mu ktos, kto dal drapaka. W rowie bowiem ma corpus delicti – pedzacego pirata. Wierszowka jest. Medialny temat podgrzany. Wszystko gra.

Nie neguje, ze zbyt szybka jazda ma wplyw na zaistnienie i skutki wypadkow. Moim zdaniem ginie w tym fakt, ze do wielu tragedii nie dochodzi, bo kierowca jechal 200 km/h, a przy calkiem przecietnych predkosciach. Ba, baczne obserwacje ruchu wskazuja na to, ze taki obraz rozgrzesza we wlasnych kierowcow, ktorzy predkosci nie przekraczaja. Ilosc wjazdow na ciemnozielonym z predkoscia ledwosunacego zatoru jest ogromna. Nierespektowanie praw pieszych jest domena i szybkich i powolnych. Tylko, ze szybkich piesi sie boja. A powolnych…. Tez powinni. Bo szybcy chociaz obserwuja uwaznie droge. Powolni jakby mniej. A juz jak jada w kolumnie, to patrzec ma tylko ten na czele.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Nie wiem, czy to Ty, czy ktoś inny…

edek40 napisał:

> Pucowac suszarke? Wolne zarty. Ona jest zawsze gotowa do uzycia. Przeciwko pira

> tom drogowym, takim jak edek na lagodnych lukach Gierkowki w lesie…

Na codzień nie wychodzi na ulicę 10.000 dodatkowych „smerfów”, ponieważ w dni powszednie bezpieczeństwo da się w tym kraju poprawiać zza biurka (każdy 6-latek w zerówce przecież to wie). To i te bardziej archaiczne modele suszarek trzeba „od święta” odkurzyć 😉

A piję do głównego tematu – do „niemedialności” prawdziwych morderców na naszych drogach i fałszywości wizerunku „pirata-mordercy”.

Bo pieszy zabity na przejściu przez trzeźwego, zapracowanego kierowcę dostawczaka nie zasługuje nawet na linijkę tekstu w porannym wydaniu dziennika. Ale gdyby narąbany jak Messerschmitt młodziak w Audi, VW czy BMW wleciał w nocy do rowu, uszkadzając przy tym siebie lub kogoś postronnego nawet w nieznacznym stopniu, to byłaby gwarancja, że następnego dnia będzie o tym artykuł na dwie szpalty, z obowiązkowym zdjęciem.

A tak – przy równorzędnym skrzyżowaniu, na wąskiej, nic nie znaczącej ulicy, na środku przejścia dla pieszych zginął człowiek. Potrącony przez trzeźwego jak świnia, pewnie lekko się spieszącego i zapewne niemłodego już kierowcę. Co to za temat? Audi w rowie to jest, panie, temat. Przecież na wąskiej osiedlówce, to ten trzeźwy mógł góra 50-60km/h jechać… a ten pijany młody, panoczku, to mógł i 150… (a jak konkurencyjna redakcja napisze, że około 160km/s, to zawsze mu możemy do „170” podnieść).



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Nie wiem, czy to Ty, czy ktoś inny…

> W żadnym „publikatorze” spośród trzech dzienników wychodzących u mnie na wsi na

> wet wzmianki o zdarzeniu. Pewnie ten z Renault był trzeźwy, przekroczył jedynie

> nieznacznie, a pieszy wtargnął na przejście… no i po sprawie, można już puco

> wać suszarkę przed jutrzejszym początkiem akcji „Znicz”.

Pucowac suszarke? Wolne zarty. Ona jest zawsze gotowa do uzycia. Przeciwko piratom drogowym, takim jak edek na lagodnych lukach Gierkowki w lesie…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.