Re: prawo jazdy sprzedam

Witam !

Potrzebujesz Prawa Jazdy? Jeśli tak to dobrze trafiłeś…

Oferuje Międzynarodowe Lub Stanowe Prawo Jazdy wydane w USA…

Bez żadnych zaliczek, płacisz dopiero przy odbiorze dokumentu…

Nie czekaj tylko zadzwoń lub napisz:

E-Mail: miedzynarodoweprawojazdy@wp.pl

Telefon: 691-944-035

Pozdrawiam !

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

edek40 napisał:

> Rozumiem, ze podobnie jak w Polsce, powodem do ograniczenia jest fakt, ze obok

> sa stawy rybne

A co maja do rzeczy jakiekolwiek „powody”? Ani ja ani wiekszosc kierowcow nie ma (zapewnie) bladego pojecia o „powodach”.

Co w zwiazku z tym proponujesz? Czy wzorem „najlepszych kierowcow Europy” powinni poczuc sie „zdemoralizowani” i olac to ograniczenie? Raczej na to nie licz.



Proponuję ustalić:

– pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

> Pisze min. o „dobrze rozbudowanej autostradzie” gdzie wspomniane ograniczenia o

> bowiazuja 24/7.

Rozumiem, ze podobnie jak w Polsce, powodem do ograniczenia jest fakt, ze obok sa stawy rybne i dochodzi tu czesto do gololedzi, a ponadto jest zakret, przez ktory jakis kretyn (Szwed w ferrari) probowal przejechac 300 km/h i niestety wylecial z drogi, scinajac po drodze kilka aut z przeciwka, co zaowocowalo postawieniem czarnego punktu i wlasnie wspomnianym ograniczeniem.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

edek40 napisał:

> Nie mam pojecia o jakim miejscu mowisz? Znaczy sie konkretnie.

Wystarczy przeczytac (konkretnie):

Pisze min. o „dobrze rozbudowanej autostradzie” gdzie wspomniane ograniczenia obowiazuja 24/7.

O czym nie masz pojecia, co to takiego „dobrze rozbudowana autostrada” czy „24/7”?



Proponuję ustalić:

– pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

> Czy ograniczenie do 60-tki albo 80-tki na dobrze rozbudowanej autostradzie w ob

> owiazujace 24/7 albo permanentne ograniczenia do 50-tki albo 30-tki w obszarze

> zabudowanym sa „adekwatne”?

Nie mam pojecia o jakim miejscu mowisz? Znaczy sie konkretnie. Bo tak niekonkretnie… To wiesz.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

> I nie chodzi mi wcale o to, że chciałbym grzać z gazem w podłodze zawsze i wszędzie.

I slusznie. Jedna z glownych przyczyn smierci na naszych drogach jest calkowicie nie karane nieustapienie pierwszenstwa. Nie da sie go bowiem karac z krzakow, ani fotoradarem. A drogi mamy jakie mamy. Co i rusz jakiemus kierowcy konczy sie droga, a jak ladnie to ujal Jurek, przeciez mozna sie spodziewac, ze pojedzie dalej. I jedzie. Mnie kosztowalo to wymiane lozyska i ramy pomocniczej, po kolizji z wysepka (bedacy w prawie winowajca przezyl, poniewaz jechalem powoli – okolo 70 km/h), a czasem kosztuje zycie, gdy pedzacy 70 km/h TIR rozgniecie malucha wyjezdzajacego z podporzadkowanej.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

bimota napisał:

> Ciekawe, czy tam ograniczenia sa rownie adekwatne do warunkow, co u nas…

Czy ograniczenie do 60-tki albo 80-tki na dobrze rozbudowanej autostradzie w obowiazujace 24/7 albo permanentne ograniczenia do 50-tki albo 30-tki w obszarze zabudowanym sa „adekwatne”?

Wiem, ze wiekszosc kierowcow takie ograniczenia tam przestrzega (nawet noca) i bardzo niewielki odsetek jedzie +20. Domyslam sie, ze wiekszosc kierowcow w Warszawie albo Moskwie jezdzilaby w takich sytuacjach zupelnie inaczej bo nie sadze, zeby takie ograniczenie uznali u siebie za „adekwatne”.



Proponuję ustalić:

– pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

Re: Wyjazd z drogi wewnętrznej

No nie do końca. Jechałem tamtędy wczoraj i jakby informacja o drodze wewnętrznej przy wjeździe w Tyrmanda nadal wisi. Za to pojawiły się, jakieś parę dni po założeniu tego wątku, znaki „droga z pierwszeństwem przejazdu” na Mińskiej po obu stronach skrzyżowania. Jakby cztyali to forum 🙂



Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii…

Re: Monty Python’s cd. czyli "paradoks Kopycinski

Ruch drogowy odbywa się nie tylko w miastach.

Myślę, że niewielu z nas ma wątpliwości co do ograniczeń w rodzaju „50” w obszarze zabudowanym (mam na myśli obszar zabudowany czymś więcej niż biała tablica z domkami), ale często odnoszę wrażenie, że ruch pozamiejski bywa wręcz szykanowany przez inżynierów drogownictwa. „Bezpieczne” wysepki i ograniczenia „od czapy” w dziwnych miejscach nie sprzyjają poszanowaniu prawa. I nie chodzi mi wcale o to, że chciałbym grzać z gazem w podłodze zawsze i wszędzie.



Było, minęło…

Spacerkiem po Lesznie i wycieczka do Turwi

Rowerzysta czy pieszy ?

Doszly mnie wiesci o pewnym wyroku sadowym…

Rowerzysta zatrzymal sie na skrzyzowaniu chcac skrecic w lewo. Walnelo w niego auto z tylu. Powolany biegly orzekl wspolwine rowerzysty argumentujac, ze skoro dotykal nogami ziemi, to juz nie byl rowerzysta tylko pieszym, a pieszy nie ma prawa stac na srodku skrzyzowania. Sad to przyklepal.

Co wy na to… ?

Re: Kurs teraz – jaki egzamin?

zmienia się forma egzaminu teoretycznego i na razie nikt dokładnie nie wie jak to będzie wyglądać i dodatkowo jeśli zdasz egzamin praktyczny po zmianach załapiesz się na” nowe „traktowanie młodych kierowców.Czyli zielony listek,jesli dobrze pamietam to jazda po za terenem zabudowanym 80km/h i dwa wykroczenia prawko zabierają.Trzeba by zagłębić się w temat co tam jeszcze wymyślili……