Re: Nowy Mercedes GL na pierwszym wideo

Jestem zdziwiony opiniami tych co nazywają Mercedesy „szmelcedes”. Prawdopodobnie robią to z zazdrości, że nigdy ich nie będzie stać na Mercedesa. aktualnie jeżdżę nowym Audi A8 i czekam na nowego GL. Ci krytykańci niech zapytają swoich rodziców , czy w latach sześćdziesiątych słyszeli o Audi, czy o Mercedesie? Odpowiedź mówi sama za siebie. Gwiazda jest gwiazdą. Z powazaniem.

Re: Badania techniczne – co robić?

Jasne, że w razie czego chciałabym wykrycia realnych i istotnych wad! Chodzi mi o to, że obawiam się naciągania na kasę i doszukiwania się usterek tam, gdzie ich nie ma, a nie o znalezienie stacji, gdzie spojrzą na auto przez dwie sekundy i przybiją pieczątkę. Zależy mi na znalezieniu uczciwej stacji krótko mówiąc.

Re: Badania techniczne – co robić?

qqbek napisał:

> Powinno być zbadane zawieszenie (szarpaki) i jego zbieżność (rolki)

a jak oni tę zbieżność na rolkach sprawdzają? Za pomocą sznurka, czterech słupków i miarki centymetrowej, czy przy pomocy urządzeń mocowanych na kołach, określających wzajemne położenie lub rzucających światło na tablice pomiarowe umieszczone przed autem.

Widziałeś kiedyś poczas przeglądu, żeby diagnosta porównywał otrzymane wyniki z danymi katalogowymi? To jesteś szczęściarz, że masz to wszystko w ramach opłaty 100 zł za przegląd

Re: Badania techniczne – co robić?

zacznij od zmiany podejścia. te badania są naprawdę podstawowe. Nikt tam nie sprawdza nie wiadomo czego a tylko niezbędne, podstawowe rzeczy. Powinno ci zależeć aby zostały przeprowadzone rzetelnie bo decydują o komforcie w użytkowaniu auta i bezpieczeństwie. Jak coś wyjdzie to trzeba to po prostu zrobić! Chcesz jeździć bez hamulców zamiast wymienić klocki lub tarcze? Może bez światła stop zamiast wymienić żarówkę? Może ze źle ustawionymi światłami mijania lub drogowymi rażąc w oczy innych kierowców zamiast po prostu je ustawić? A może chcesz aby twoje auto piło ojej jak smok zamiast na przykład wymienić uszczelki w silniku? Jak się ma auto to trzeba je utrzymywać w należytym stanie a nie jeździć trupem.

Re: Artykuł jak znalazł :/

> Ani ich nie wskazal…

Tyle razy to widzę i nie mogę nadal wyjść z podziwu, jak ludzie którzy nie widzą prostych zależności logicznych są tak pewni siebie że jeszcze się odzywają, a czasami nawet mają pretensje i krytykują. Russell się kiedyś wypowiedział na ten temat.



Habudzik napisał:

27.07.2007r. – „Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???”

www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+stra%C5%BC+miejska

Re: Studenci?

> – wydzielone sieci swiatlowodowe wraz z infrastruktura naziemna ( urzadzenia si

> eciowe, serwery)

Taa… Bo juz zwykle kable do niczego sie nie nadaja, o WIFI nie wspominajac…

> – instalacje oczujnikowania jezdni

No tak… to juz przerasta mozliwosci polibudy… O kamerach zamiast tego nie wspominajac..

> – instalacje kamer wysokiej rozdzielczosci

Wlasnie..

> – centra decyzyjne wraz z cala insfrastruktura IT

No jakos trzeba „uzasadnic” te 86 baniek…

No tak.. jest ryzyko, z epolibudy znikna… 🙂

Re: Sposób na instruktorów – badziewiaków

Z tym konspektem to przesada…

Ale ja miałam takiego instruktora, który przed każdymi zajęciami mówił mi, co będziemy robić i to było bardzo fajne. Mało tego, zanim zaczęliśmy jazdę, pytał się zawsze co chce powtórzyć i jeśli sobie zażyczyłam poćwiczyć np parkowanie, nie było problemu. I jego lekcje były tematyczne, nie typu „to pojeździmy dookoła ośrodka” tylko właśnie wiedzialam konkretnie czego się uczymy.

Prowadził tez coś w rodzaju notatek, gdzie sobie zapisywał, co umiem, czego jeszcze nie, więc wszystko sobie planował. No i jeszcze jedno, trafiłam do niego po zajęciach w innnej szkole jazdy i oblanych 3 podejściach, kiedy to dalam sobie wmówić, że jestem niewyuczalna. Kilka godzin z nim i okazało się, że coś jednak potrafię. Oczywiście zdałam po tych jazdach doszkalających :D.

Konspekt to przesada, ale lekcje typu „wielka improwizacja czyli jedziemy gdzie koła poniosą” to też nieporozumienie. Jednak dobrze jeździć z kimś konkretnym, który zna twoje słabości i stopniowo je eliminuje. Na mnie bardzo dobrze podziałało skupienie się na moich błędach (np miałam problem z lewoskrętami więc jedno spotkanie poświęciliśmy tylko na nie – objechaliśmy wszystkie w okolicy 😀 i obecnie jako kierowca czuję się na lewoskrętach pewnie).