Re: To rodzaj zakamuflowanej lapowki.

> Zaplacisz, to ci powiemy, na czym cie urabiemy.

W wypadku kolegi mozna powiedziec, ze sam sobie jest winien. Instruktor pytal czy robimy nauke jazdy czy zdania egzaminu, a jak sie uda, to i nauke jazdy. Kolega zawsze mial problem z cofaniem przyczepa, wiec z rozmyslem poswiecil wiecej czasu na manewry. I to byl blad. Przy manewrach bowiem moze powtarzac manewr. A „nie zauwazenie” znaku czy linii dyskwalifikuje na miejscu i od razu.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.