Re: Z cudzego sukna szeroko kroją

> Pieniądze na prowizoryczne mosty (jakie np. przez lata całe odkrywkowej budowy

> metra łączyły Ursynów lewobrzeżny z prawobrzeżnym, autobusy po nich jeździły) t

> rzeba by wydać z kasy miejskiej.

To jest rownie sluszne „liczenie”, jak to ktore odbywa sie przy okazji decyzji o budowie drog w ogole. Zawsze liczone sa wylacznie wydatki. Nikt nie liczy potecjalnie nie wydanych w nadmiarze pieniedzy. To inna kieszen i inny „rozum”. Tak wiec miasto kutwi na alternatywne przeprawy, wiec komunikacja tkwi w korkach, przepalajac paliwo, za ktore zaplaci… glownie miasto. Ale z innej kieszeni. A one „sie nie widza”.

Dlatego tez budzet bez mrugniecia okiem lozy na koszty wypadkow drogowych. Oszczedza bowiem na nie budowaniu drog…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.