Re: O co chodzi z tymi niemczurami?

> Ależ tylko w Polsce ‚fahofcy od drug’ są @@$$%%#@, zaś w niemcach to specjaliśc

> i absolutni, którzy stworzyli najświetniejszą na Ziemi organizację ruchu drogow

> ego, dzięki której do wypadków nie dochodzi. Z definicji.

Ty tak na powaznie? Z rok temu ktos tu cytowal statystyki. Niemcy maja o wiele wiecej wypadkow w przeliczeniu na ilosc aut niz w Polsce. Tylko u nas sa one o wiele tragiczniejsze w skutkach. Oczywiscie z uwagi na predkosc, ktora w prawdzie w Niemczech w wielu miejscach nie jest ograniczona, ale zabija u nas.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.