Re: news dnia: nowy superfotoradar i krojenie…

Po pierwsze, kwestie typu ograniczenia prędkości i nasycenia fotoradarami jest wielce sporna. Za większość wypadków w Polsce odpowiadają przede wszystkim fatalny stand drug, infrastruktury drogowo-urbanistycznej i tzw. „kultura ludzi”, i powyższe zabiegi wcale to tego ani nie redukują, ani nie naprawiają.

Po drugie, nie podoba mi się państwo, które zamiast stawać się państwem-partnerskim, przemienia się w państwo-opresyjne. W jednego wielkiego poborcę podatkowego i komornego. Te wszystkie zabiegi nie dla naszego – niby – większego bezp., lecz dla oddalania scenariusza greckiego. Dziś jeden z forumowiczów przypomniał mi sprawę Funduszu Alimentacyjnego. Jak wiele już po ’89r. zlikwidowano czy zredukowano pozycji wydatkowych państwa, z ilu programów celowych zrezygnowano (vide niemożność ukończenia choć jednego bieda-korwety przy wcześniejszych programie zbudowania od 6 do 12 sztuk!) w różnych działach państwa, a z kasą wcale to a wcale nie jest lepiej. Jest z roku na rok gorzej. Niedługo RP przemieni się w model państwa latynoamer. w wydaniu rep. bananowej, z wydatkami wyłącznie na policję do pacyfikownania biedoty i oficerów łącznikowych dla CIA…

Po trzecie, to przypominam, iż Tusk obiecał znaczne ograniczenie – legislacją centralną – procederu „obfotoradarowywania” Polski. Rzeczywistość jest inna – to dopiero za rządów PO ta mania stawiania fotoradarów nabrała przyspieszenia…