Kto zwawinił – wypadek przy wyprzedzaniu

Witam,

chcąc niechcąc stałem się ofiarą wypadku. Policja coś spisała, ja pojechałem do szpitala, samochód do warsztatu.

Sam wypadek wyglądał tak – droga dwukierunkowa ograniczenie do 50 (jeden pas w każdą stronę), linia przerywana, która 300 m dalej przechodziła w ciągłą.

Jechałem ja, samochód za mną i 3-ci – wrzuciłem kierunkowskaz lewy, żeby wjechać do firm, w tym czasie ten za mną zwolnił a facet (3ci) zaczął wyprzedzać (z prędkością 110- 120 km wbił mi się w lewy tylni zderzak).

Oba samochody mocno uszkodzone, ani, ja ani ten drugi kierowca nie odniósł większych obrażeń oprócz stłuczeń.

Cała sytuacja nieudolnie rozrysowana tutaj:

i.imgur.com/92PQe.jpg

Alkomat wykazał u niego niewielką zawartość alkoholu u mnie nic.

Będę wdzięczny za pomoc w poniższych 3 pytaniach:

1. Kto zostanie sprawcą?

2. ile potrwa dochodzenie?

3. Jakiej kary może się spodziewać sprawca?